Dla Francji nie ma dziś większego zagrożenia niż Rosja: podczas ledwie drugiej, strategicznej konferencji prasowej w Pałacu Elizejskim Macron bardzo jasno wyłożył swoją strategię wobec Kijowa. Dlatego Paryż postanowił dostarczyć Ukraińcom uzbrojenie na niespotykaną do tej pory skalę. Chodzi o to, aby Ukraina była w stanie obronić tak linię frontu jak i swoją przestrzeń powietrzną - tłumaczył prezydent.
Na razie mowa o 40 pociskach Scalp, odpowiednik brytyjskich Storm Shadow (oba kraje produkują je wspólnie) o zasięgu do 500 km, a więc mogących dosięgnąć cele daleko w głąb terytorium Rosji. Ale także „kilkaset” bomb typu A2SM produkowanych przez francuski koncern Safran. Czy kolejne dostawy wozów bojowych Caesar.
Czytaj więcej
Emmanuel Macron zapowiedział, że będzie chciał ograniczyć czas, jaki dzieci we Francji spędzają przed ekranami i obniży podatki dla osób o średnich...
Francja zwielokrotnia dostawy broni dla Ukrainy
Ale to dopiero początek. Macron zapowiedział, że Francja przejdzie na „gospodarkę wojenną”, co pozwoli na zwielokrotnienie dostaw broni i amunicji dla Ukraińców. Ogłosił także, że wzorem Wielkiej Brytanii zawrze z Ukrainą traktat „z elementami gwarancji” bezpieczeństwa. Prezydent osobiście uda się w lutym do Kijowa, aby zaprezentować jego treść.
To niepokojące dla Kremla sygnały. Francja, której dochód narodowy jest prawie dwa razy większy, niż Rosji, należy do największych producentów broni na świecie. Jest też obok Niemiec najbardziej wpływowym krajem Unii, który może przesądzić o polityce Brukseli np. gdy idzie o zaostrzenie sankcji wobec Moskwy. Przed rosyjską inwazją na Ukrainę 24 lutego 2022 roku to właśnie Macron starał się utrzymać więzi z Putinem i apelował, aby nie „upokarzać” Rosji. Jednak od tego czasu Francja radykalnie zmieniła podejście do Moskwy.
Czytaj więcej
Kreml wykorzystuje rosnące poparcie nad Sekwaną dla Marine Le Pen, aby skłonić Francję do zaniechania wsparcia dla Ukrainy oraz do budowy sojuszu z...
Francja wspiera Ukrainę
Na początku tego tygodnia nowy nowy minister spraw zagranicznych Stephane Sejourne wybrał Kijów za cel swojej pierwszy zagranicznej wizyty. We wtorek wieczorem już w Warszawie koordynował strategię ukraińską z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim.
Mamy dokładnie taki sam cel działania, co Polska: wsparcie dla Ukrainy tak długo, aż osiągnie zwycięstwo na Rosją. A to zwycięstwo muszą zdefiniować sami Ukraińcy. Nie będzie stosować wobec nich żadnej presji - mówią „Rzeczpospolitej” francuskie źródła dyplomatyczne.