Mandat w Parlamencie Europejskim, zwolniony przez Radosława Sikorskiego, który został ministrem spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, przypadnie posłowi Koalicji Obywatelskiej Krzysztofowi Brejzie. W wyborach do PE w 2019 r. Brejza uzyskał bowiem drugi po Sikorskim wynik w tym samym okręgu.

W czwartek Parlament Europejski oficjalnie poinformował, że poseł KO Krzysztof Brejza zastąpi Radosława Sikorskiego w Parlamencie Europejskim. Decyzja ta zostanie ogłoszona 15 stycznia na sesji plenarnej PE.

W rozmowie z Rzeczpospolitą polityk potwierdził doniesienia PE.

Spekulacje dotycząc nazwiska posła, który zastąpi Sikorskiego, trwały od momentu podjęcia przez Donalda Tuska decyzji o powierzeniu mu teki ministra. W takiej sytuacji polityk wstępujący do rządu  rezygnuje z mandatu europosła.

Czytaj więcej

Jest wyrok ws. Pegasusa. TVP ma przeprosić Krzysztofa Brejzę

Media pisały wówczas, że kolejnym politykiem, który może trafić do Parlamentu Europejskiego z racji liczby uzyskanych w wyborach głosów, jest Krzysztof Brejza. Zagadką pozostaje, czy Brejza zdecyduje się przejąć mandat po Sikorskim, że względu na swoje duże zaangażowanie w politykę krajową.

Gdyby nie zdecydował się na przyjęcie mandatu,  następny na liście miał być Janusz Zemke, który w ostatnich eurowyborach zdobył ponad 50 tysięcy głosów, zajmując trzecie miejsce po Sikorskim i Brejzie.

Krzysztof Brejza jest obecnie członkiem sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, jest także zastępcą przewodniczącego Komisji Ustawodawczej.