Unijny kurs na wschód. Ukraina i Mołdawia zaproszone do negocjacji

Ukraina i Mołdawia wiosną przyszłego roku mogą rozpocząć negocjacje o wejściu do Unii Europejskiej.

Publikacja: 08.11.2023 20:03

Ursula von der Leyen pozostaje wielką sojuszniczką Kijowa

Ursula von der Leyen pozostaje wielką sojuszniczką Kijowa

Foto: AFP

– Historia wzywa – takimi słowami Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, określiła ten wyjątkowy dzień. W środę zarekomendowała otwarcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, Mołdawią oraz Bośnią i Hercegowiną, a także przyznanie statusu kandydata Gruzji.

W przypadku Ukrainy z politycznego punktu widzenia Komisja Europejska nie mogła zrobić niczego innego. Nawet jeśli Kijów nie w 100 proc. wypełnił postawione mu ponad rok temu warunki rozpoczęcia negocjacji, to jednak i tak dokonał imponującego postępu. – Ukraińcy głęboko reformują swój kraj, nawet jeśli walczą w wojnie, która ma dla nich egzystencjalne znaczenie – powiedziała von der Leyen.

Korupcja i mniejszości narodowe

Niemka od początku jest wielką sojuszniczką Kijowa, to ona faktycznie przeforsowała nadanie Ukrainie statusu kandydata w czerwcu 2022 roku mimo wątpliwości kilku państw UE, w tym początkowo szczególnie Berlina i Paryża. Ostatecznie jednak te dwie stolice zmieniły swój geopolityczny kurs i w tej sytuacji należy uznać za wysoce prawdopodobną pozytywną decyzję Rady Europejskiej na szczycie w połowie grudnia.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Ile warta jest Ukraina dla Polski, pokaże sprawa akcesji Kijowa do UE

Rekomendacja Komisji musi być bowiem poparta jednomyślnie przez przywódców 27 państw Unii Europejskiej.

Jak podkreśliła sama von der Leyen, Ukraina dokonała ogromnych postępów, ale postawione jej warunki wypełniła w 90 proc. Przed rozpoczęciem negocjacji pozostaje jeszcze do załatwienia kilka spraw. Przede wszystkim problem zwalczania korupcji.

Ukraina musi zapewnić prawidłowe funkcjonowanie i kadry (a to ponad dwa tysiące pracowników) dla urzędu antykorupcyjnego. Powinna też zapewnić obowiązek sprawdzenia majątków urzędników publicznych, również w zakresie, w jakim zostały one zgromadzone przed rozpoczęciem służby publicznej. Musi dokończyć reformę lobbingu – chodzi o wyeliminowanie wpływu oligarchów na tworzone prawo.

Wreszcie powinna lepiej zadbać o prawa mniejszości narodowych. Chodzi o prawo do nauczania we własnym języku, do posiadania własnych mediów czy też do komunikowania się – w pewnym zakresie – w języku ojczystym. Tutaj Ukraina obawia się przyznania zbyt szerokich praw językowi rosyjskiemu, ale Bruksela daje wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie na to patrzeć. – Nie będziemy się tym zajmować – mówi wysoki rangą unijny urzędnik. Unii chodzi przede wszystkim o prawa mniejszości węgierskiej, bułgarskiej i rumuńskiej.

Początek długiej drogi

Te pozostałe jeszcze do wykonania kroki nie zmieniają bezwarunkowej rekomendacji Komisji Europejskiej dla otwarcia negocjacji. W grudniu Rada Europejska powinna przyjąć decyzję niezależnie od tego, czy Ukraina wykona te ostatnie zalecenia w ciągu najbliższych pięciu tygodni. Ale Bruksela zostawia sobie furtkę i praktyczne, nie polityczne, otwarcie negocjacji nastąpiłoby w marcu 2024 roku, po tym jak Komisja potwierdzi, że Kijów wykonał zadanie domowe.

Podobna jest sytuacja Mołdawii, która wypełniła ponad 90 proc. kryteriów postawionych jej w czerwcu 2022 roku, przy okazji przyznania statusu kandydata. Ale pozostały też jeszcze do wykonania ostatnie zalecenia dotyczące walki z korupcją, deoligarchizacji i sądownictwa. I też w marcu sprawa powinna być jasna.

Otwarcie negocjacji akcesyjnych to początek i postawione teraz warunki są wstępem do przebudowy państwa, który ma pokazać, na ile jest ono zdeterminowane, by dalej podążać ścieżką akcesyjną. Nawet gdy negocjacje się rozpoczną, jako pierwsze będą dyskutowane kwestie unijnych wartości, sądownictwa, wolności słowa itp. – czyli wartości demokracji, praworządności i praw człowieka. Dopiero potem będą otwierane kolejne rozdziały negocjacyjne. Ale, co ważne, te dotyczące wartości będą otwarte jako pierwsze i zamknięte jako ostatnie. Bruksela chce mieć cały czas nad tym kontrolę i w procesie negocjacji będzie nie tylko sprawdzać, czy zostało zmienione prawo, ale też czy jest ono wdrażane i jak funkcjonuje w praktyce.

Mołdawia – tak, Gruzja – być może

Na geopolitycznym wyborze unijnej ścieżki dla Ukrainy skorzystała Mołdawia, która – zdaniem unijnych urzędników i dyplomatów – dokonała nawet większych postępów w reformowaniu instytucji niż Ukraina.

Czytaj więcej

Ukraina bliżej Unii Europejskiej. Jest stanowisko Komisji Europejskiej

Gorzej wygląda sytuacja w Gruzji. Bruksela przyznaje, że europejskie aspiracje społeczeństwa są niepodważalne, ale bardziej wątpliwe jest nastawienie władz tego kraju. Bruksela rekomenduje przyznanie Gruzji statusu kandydata, czyli wykonania pierwszego kroku na drodze do UE. Ale tylko pod pewnymi warunkami, w tym m.in. skutecznej walki z rosyjską dezinformacją.

Ponadto na rozpoczęcie negocjacji czeka też Bośnia i Hercegowina, i tutaj też KE rekomenduje otwarcie negocjacji, ale warunkowo. I dopiero jak 14 konkretnych zaleceń zostanie wypełnionych, będzie mogła zapaść pozytywna decyzja.

– Historia wzywa – takimi słowami Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, określiła ten wyjątkowy dzień. W środę zarekomendowała otwarcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, Mołdawią oraz Bośnią i Hercegowiną, a także przyznanie statusu kandydata Gruzji.

W przypadku Ukrainy z politycznego punktu widzenia Komisja Europejska nie mogła zrobić niczego innego. Nawet jeśli Kijów nie w 100 proc. wypełnił postawione mu ponad rok temu warunki rozpoczęcia negocjacji, to jednak i tak dokonał imponującego postępu. – Ukraińcy głęboko reformują swój kraj, nawet jeśli walczą w wojnie, która ma dla nich egzystencjalne znaczenie – powiedziała von der Leyen.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Donald Trump wskazał swojego kandydata na wiceprezydenta USA
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Tajne dokumenty w domu Trumpa. Sąd oddalił sprawę
Polityka
Zamach na Trumpa: Kreml z nadzieją czeka na pogorszenie sytuacji w USA
Polityka
Zamach na Donalda Trumpa. "Będzie z tego powodu brutalne śledztwo i ogromna awantura"
Polityka
Trump w pierwszym wywiadzie po zamachu: Wiedziałem, że świat patrzy
Polityka
Trump wykorzystuje zdjęcie z zakrwawioną twarzą do zbierania środków na kampanię