„Zagranicznym obywatelom Izraela (Żydom) wstęp surowo wzbroniony! I nie mieszkają tutaj!” – taki napis pojawił się na hotelu Flamingo w dagestańskim Chaswjurcie.
Wcześniej w ciągu dnia przed w sieci społecznościowej Telegram pojawiły się informacje, że hotel „pełen jest Żydów”. Fama głosiła, że zamieszkali tam „uciekinierzy z Izraela”. W końcu ktoś opublikował filmik z „osobą, zewnętrznie podobną do obywatela Izraela” . Był to mężczyzna w szarym garniturze z długą brodą.
"Żydom wstęp wzbroniony"
Po wezwaniach w internecie, by „przywitać ich jak dorośli” pod hotelem zebrało się kilkaset osób.
Najpierw demonstranci żądali, by goście pojawili się w oknach swoich pokoi, najwyraźniej chciano zrobić coś w rodzaju „face control”. Potem zaczęli rzucać kamieniami w okna. Policja, która przyjechała na miejsce pozwolił kilku osobom z tłumu dokonać kontroli hotelu. Gdy stwierdzili oni, że w budynku nie ma obywateli Izraela tłum rozszedł się.
Czytaj więcej
Gdy z ust ważnych polityków obecnej prawicowej koalicji rządzącej w Jerozolimie padają słowa o „zwierzętach” z Palestyny, gdy izraelscy obrońcy pra...
Po czym na drzwiach hotelu pojawił się napis zabraniający Żydom wstępu.
Nie wiadomo dlaczego bardzo przeciętny hotel w miejscowości położonej w pobliżu granicy z Czeczenią stał się widownią antysemickich manifestacji.
Starsi od islamu
Ale w stolicy Dagestanu, Machaczkale w niedzielę tłum zabrał się wokół lotniska na które przyleciał samolot linii Red Wings z Tel Awiwu. Bezpośrednie rejsy między obu miastami odbywają się kilka razy w tygodniu. W muzułmańskim Dagestanie (jak i w kaukaskiej Kabardyno-Bałkarii) mieszkały kilku-kilkunastotysięczne grupy tzw. Żydów Górskich (przybyłych tam prawdopodobnie w V wieku naszej ery, jeszcze przed pojawieniem się islamu nawet w Arabii Saudyjskiej, nie mówiąc o Kaukazie). W ciągu ostatnich trzech dekady emigrowali do Izraela, ale związki rodzinne czy sąsiedzkie z krajami Północnego Kaukazu pozostały.
Nie wiadomo czy przetrwają wydarzenia ostatnich dni. Na Północnym Kaukazie dominują muzułmanie, za wyjątkiem w większości prawosławnej Północnej Osetii, przecinającej na dwie części islamskie republiki Rosji.
Polowanie na pasażerów
Po wylądowaniu w Machaczkale niedzielnego rejsu z Tel Awiwu tłum wdarł się do terminala lotniska a jego część próbowała rozbić ogrodzenie wokół samego lądowiska. Później kilkusetosobowe grupy blokowały drogi wyjazdowe z lotniska i sprawdzały, czy w przejeżdżających samochodach nie ma obywateli Izraela.
Czytaj więcej
Zachód umieścił Żyda Wołodymyra Zełenskiego na czele Ukrainy, która ukrywa nazizm. To obrzydliwe, powiedział we wtorek prezydent Rosji Władimir Put...
Nie wiadomo, czy kogoś znaleziono i co się stało z ewentualnymi złapanymi. Największą zagadkę stanowi jednak pytanie, gdzie w tym czasie była miejscowa policja i co robiła.
Wieczorem Federalna Agencja Transportu Powietrznego (Rosawiacja) ogłosiła, że o godz. 22:20 czasu moskiewskiego dzięki pracy przedstawicieli sił porządkowych osoby niepożądane zostały usunięte z terenu lotniska w Machaczkale.
Dzień wcześniej antyżydowski wiec odbył się na placu Lenina w centrum Machaczkały.
Ani policji, ani służb specjalnych
Szef władz wykonawczych Dagestanu, Rosjanin Siergiej Mielikow oskarżył „ekstremistyczne źródła administrowane przez wrogów Rosji” o zorganizowanie rozruchów. Nie powiedział jednak co to za „źródła” (chodziło mu prawdopodobnie o zasoby internetowe), nie wyjaśnił też co w tym czasie robiła podległa mu policja oraz policja polityczna FSB.
Podobną bierność rosyjskie struktury mundurowe zachowały i w innych miejscach Północnego Kaukazu.
Manifestacje, podpalenia
Dalej, na zachód w Czerkiesku (stolica Karaczajewo-Czerkiesji) kilkusetosobowa manifestacja zebrała się na placu w centrum miasta wyrażając poparcie dla Palestyńczyków. Ale szybko wystąpiła z żądaniem, by nie wpuszczać do republiki (formalnie jest to republika autonomiczna w składzie Rosji) uciekinierów z Izraela. Zarówno tutaj, jak i w Chasawjurcie nie wiadomo skąd pojawiła się informacja o jakichś emigrantach. Później manifestanci żądali, by w ogóle nie wpuszczać Żydów do republiki.
W stolicy sąsiedniej republiki Kabardyno-Bałkarskiej Nalcziku podpalono budowaną właśnie siedzibę żydowskiego centrum kultury.
Codzienny strach
- Sytuacja jest bardzo ciężka w Dagestanie. Ludzie z gminy boją się, dzwonią a ja nie wiem co im poradzić – powiedział opozycyjnej Nowoj Gazietie Jewropa przedstawiciel głównego rabinatu Rosji w Dagestanie Owadia Isakow.
- Zupełnie nie wiem co robić z tymi 300-400 rodzinami (żydowskimi), które żyją w Derbencie (tradycyjnym ośrodku Żydów Górskich-red.). Czy jest dokąd uciekać? (Centralna) Rosja to nie jest ratunek, tam też były pogromy (chodzi o te z początku XX wieku-red.). Nie wiadomo, dokąd uciekać – mówił Isakow.