Trump, faworyt prawyborów w Partii Republikańskiej, w czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 roku, uczynił z budowy murów filar swojej kampanii wyborczej, a jego wiecowym zawołaniem było "Zbudujmy ten mur".

Joe Biden zapowiadał, że nie wyda "ani dolara" na budowę murów na granicy

Joe BIden, po wygranej z Trumpem w wyborach i objęciu urzędu w 2021 roku oświadczył, że "ani jeden dolar amerykańskich podatników nie będzie przeznaczony na budowę muru na granicy i zapowiedział audyt dotychczasowych wydatków na ten cel.

Teraz administracja Bidena zapewnia, że zapowiedziana budowa kolejnych odcinków muru nie stoi w sprzeczności z deklaracją prezydenta, ponieważ środki przeznaczone na budowę muru w 2019 roku, w czasie, gdy prezydentem USA był Trump, muszą być teraz wydane.

Czytaj więcej

Sondaż instytutu Pew: PiS nie stać na spór z USA

Sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego, Alejandro Mayorkas w wydanym oświadczeniu stwierdził, że "nie ma żadnej nowej polityki administracji jeśli chodzi o mury graniczne. Od pierwszego dnia, ta administracja stawiała sprawę jasno, mury graniczne nie są rozwiązaniem".

Tak jak często mówiłem, przez tysiące lat, tylko dwie rzeczy działały stale, koła i mury!

Donald Trump, były prezydent USA

Mayorkas wyjaśnił, że plany budowy muru zostały zatwierdzone przez poprzednią administrację, a prawo obliguje rząd do wykorzystania tych środków. "Wielokrotnie prosiliśmy Kongres, by odebrał te środki, ale nic nie zostało zrobione, więc musimy postępować zgodnie z prawem" - dodał.

Trump natychmiast jednak ogłosił zwycięstwo i zażądał przeprosin. "Tak jak często mówiłem, przez tysiące lat, tylko dwie rzeczy działały stale, koła i mury!" - napisał Trump w mediach społecznościowych. "Czy Joe Biden przeprosi mnie i Amerykę za to, że zabrał nam tak dużo czasu, zanim zaczął działać..." - pytał.

Prezydent Meksyku, Andres Manuel Lopez Obrador, nazwał decyzję administracji USA "krokiem wstecz".

Ilu nielegalnych imigrantów przebywa w USA?

Jak zauważa Reuters 54 proc. Amerykanów zgadza się ze stwierdzeniem, że napływ imigrantów czyni życie trudniejszym dla obywateli USA - tak wynika z sondażu Reuters/Ipsos. To sprawia, że temat imigracji będzie prawdopodobnie jednym z głównych tematów kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA.

Czytaj więcej

Reuters: Migrantki są gwałcone na granicy Meksyku z USA

Decyzja administracji Bidena, by kontynuować budowę muru, narazi prezydenta na krytykę ze strony lewicowych wyborców Partii Demokratycznej.

W USA przebywa obecnie nielegalnie ok. 11 mln imigrantów - wynika z danych waszyngtońskiego Migration Policy Institute. Wielu z nich mieszka i pracuje w USA od lat, a czasem od dziesięcioleci.