Reklama

Aleksiej Wieniediktow: Prezydent Polski jeszcze przyjedzie do Moskwy

Antypolskość w rosyjskich elitach utrwaliła się z czasów przegranej Bitwy Warszawskiej - mówi „Rzeczpospolitej” Aleksiej Wieniediktow, przebywający w Moskwie redaktor naczelny zlikwidowanego przez władze radia Echo Moskwy, uznawany w Rosji za „agenta zagranicznego”.
Aleksiej Wieniediktow: Prezydent Polski jeszcze przyjedzie do Moskwy

Foto: AFP, Lvova Anastasiya

Niemcy do dzisiaj przepraszają za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej. Czy Rosjanie będą zdolni do przeprosin, jeżeli przegrają tę wojnę?

Już przegraliśmy, nastąpiło to 24 lutego 2022 roku. To nie mierzy się kilometrami kwadratowymi. Liczy się to, co czują ludzie. W Rosji przed wybuchem działań wojennych 11 mln rodzin miało bliskich krewnych w Ukrainie. Nie chodzi o kuzynów czy dalekich krewnych. Dzisiaj matka nienawidzi córki, a wnuk nie wierzy dziadkowi. To ktoś będzie musiał pozszywać. Relacje międzypaństwowe będą cyniczne. Prezydent Polski jeszcze przyjedzie do Moskwy, a nowy prezydent Rosji kiedyś odwiedzi Warszawę. I razem jeszcze udadzą się do miejsca, gdzie zginął prezydent Lech Kaczyński. Politycy znajdą wspólny język. Relacje międzyludzkie trzeba będzie leczyć. Wtedy będą już potrzebni nie chirurdzy, lecz terapeuci.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama