Służba Bezpieczeństwa Ukrainy we wtorek przyłapała na łapówce deputowanego rządzącej partii prezydenta Zełenskiego, Andrija Guńko. Za wynagrodzenie w wysokości 85 tys. dolarów miał „sprzedawać” działkę należącą do Narodowej Akademii Nauk Rolniczych Ukrainy, która zarządza setkami tysięcy hektarów gruntów nad Dnieprem.
Z prezydenckiej frakcji ma wylecieć też Bogdan Torohtij, który odpoczywał w Bułgarii mimo zakazu wyjazdu z kraju na wczasy wydanego parlamentarzystom. Brał też pieniądze z budżetu na wynajęcie mieszkania w Kijowie, a w tym samym czasie zakupił luksusowy samochód (o wartości ponad 700 tys. złotych).