11 lipca ze sceny festiwalu Sonic Park w Stupinigi Brian Molko nazwał Giorgię Meloni m. in. faszystką, rasistką. Filmy z koncertu Placebo zamieszczone w mediach społecznościowych pokazują, jak Molko wykrzykuje przekleństwo pod adresem włoskiej premiera, budząc entuzjazm zgromadzonej publiczności.
Kilka dni później włoska agencja prasowa Ansa poinformowała, że prokuratorzy w Turynie wszczęli śledztwo w sprawie incydentu w związku ze „zniesławieniem instytucji”. Za obrazę polityczki grozi mu kara grzywny w wysokości od 1000 do 5000 euro.
Giorgia Meloni, przywódczyni skrajnie prawicowej partii Bracia Włosi i premier najbardziej prawicowego rządu we Włoszech od czasów II wojny światowej, składała już wcześniej pozwy o zniesławienie. W ubiegłym roku oskarżyła o zniesławienie redaktorów gazety Domani.
Gazeta napisała, że Meloni próbowała pomóc posłowi z jej partii w zdobyciu rządowego kontraktu na zakup maseczek podczas pandemii Covid-19. Pani Meloni odrzuciła zarzut i zażądała od gazety odszkodowania w wysokości 25 tys. euro. Proces ma rozpocząć się w lipcu 2024 r.
Złożyła również pozew o zniesławienie przeciwko Roberto Saviano, dziennikarzowi i autorowi "Gomorry", za nazwanie jej „bękartem” podczas wywiadu telewizyjnego w 2020 roku, w którym potępił ją za ataki na organizacje pozarządowe ratujące migrantów. Proces został odroczony do października. Jeśli Saviano zostanie uznany za winnego, grozi mu do trzech lat więzienia.
Zgodnie z włoskim prawem za niektóre przypadki zniesławienia może grozić kara pozbawienia wolności.