Reklama

Na wakacjach w Arteku. Dzieci tarczą Kremla na Krymie

Słynny z czasów Związku Radzieckiego obóz na Krymie nie zważając na wojnę przyjmuje kolejne grupy dzieci. Nie tylko z Rosji. Jest mowa i o dzieciach z Polski.
Artek to dziewięć różnych obozów dziecięcych, które po okupacji w 2014 roku zostały włączone do mien

Artek to dziewięć różnych obozów dziecięcych, które po okupacji w 2014 roku zostały włączone do mienia Federacji Rosyjskiej

Foto: PAP/EPA

Ukraińska kontrofensywa i zaostrzenie sytuacji na przebiegającym tuż obok półwyspu południowym froncie wojny nie powstrzymuje władz rosyjskich przed wypełnianiem letnich obozów dziecięcych na Krymie.

Rządowa rosyjska agencja TASS informuje, że 15 lipca do międzynarodowego dziecięcego centrum „Artek” przyjechała kolejna grupa dzieci licząca 3,2 tys. osób. Z komunikatu wynika, że ściągane są tam dzieci nie tylko ze wszystkich rosyjskich regionów, ale z ponad 50 krajów.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama