Reklama

Rzecznik PiS "zdegustowany" językiem na marszu 4 czerwca

Spot miał przede wszystkim na celu zaprezentowanie i krytykę tego rodzaju komunikatów - mówił Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z RMF FM, odnosząc się do spotu PiS-u, który miał zniechęcić wyborców do udziału w marszu 4 czerwca.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek

Rzecznik PiS Rafał Bochenek

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Bochenek był pytany o to, czy Sejm uchwali poprawki zgłoszone przez prezydenta Andrzeja Dudę do ustawy określanej jako "lex Tusk", czyli ustawy powołującej specjalną komisję ds. badania rosyjskich wpływów w latach 2007-2022. Poprawki dotyczą m.in. sposobu powoływania członków komisji, zakresu jej kompetencji i możliwości stosowania przez nią sankcji w postaci tzw. środków zapobiegawczych.

- To, kiedy się tym zajmiemy, zależy od prezydium Sejmu i marszałek Elżbiety Witek. Nie jesteśmy sceptycznie nastawieni do tych rozwiązań. Są tam m.in. trzy propozycje, które wynikają z zastrzeżeń zgłaszanych przez polityków opozycji. A co ciekawe, politycy opozycji nadal nie chcą ich zaakceptować. Będziemy analizować te zmiany i wypracujemy wspólne rozwiązanie - stwierdził polityk.

Polityka nienawiści jest bardzo często generowana przez polityków związanych z PO

Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości

Rzecznik PiS-u mówił też, że "nie ma jeszcze ostatecznych decyzji co do składu komisji".

- Nie wiadomo jeszcze jak ma działać ta komisja, i jak mają być powoływani jej członkowie. To wszystko ma wpływ na jej przyszły kształt - podkreślił parlamentarzysta.

Reklama
Reklama

Bochenek został również zapytany o to, jak ocenia zorganizowany przez PO i Donalda Tuska marsz, który przeszedł ulicami Warszawy 4 czerwca - w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów.

- Byłem zdegustowany tym jaki język pojawił się na tym marszu i przyzwoleniem organizatorów na wulgaryzmy, nienawiść i agresję. To nie służy budowaniu demokracji tylko pogłębia podziały społeczne - stwierdził polityk.

Rzecznik PiS został także zapytany o to, czy spot przygotowany przez PiS, mający zniechęcić wyborców do udziału w marszu 4 czerwca, nie posuwał się zbyt daleko. Materiał przedstawiał m.in. zdjęcia z obozu koncentracyjnego z Auschwitz zestawione z tweetem Tomasza Lisa - dziennikarza związanego ze środowiskiem liberalnym - w którym napisał, że "znajdzie się komora dla Dudy i Kaczora".

Czytaj więcej

Spot PiS z Auschwitz. Suski: Jak my cokolwiek zrobimy, to jest afera na niemalże cały świat

- Najbardziej oburzyły mnie słowa Tomasza Lisa. Polityka nienawiści jest bardzo często generowana przez polityków związanych z PO. Jestem krytyczny wobec tego typu języka. Spot miał przede wszystkim na celu zaprezentowanie i krytykę tego rodzaju komunikatów. Polityka dehumanizowania polityków PiS-u i jego wyborów jest prowadzona już przez wiele lat - zaznaczył polityk.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Sondaż. Wiemy, jak weto ws. SAFE wpłynie na postrzeganie Karola Nawrockiego przez Polaków
Polityka
Dlaczego Jarosław Kaczyński wybrał Przemysława Czarnka? „Rzeczpospolita” zajrzała za kulisy
Polityka
Prezes PiS o ugrupowaniu Grzegorza Brauna: Samoobrona do sześcianu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama