W środę rano PiS opublikowało najnowszy spot, w którym na tle zdjęć z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau zestawia śmierć milionów Polaków z marszem opozycji.
Kadry z filmu Wiktora Woźniaka w spocie PiS dostrzegł tygodnik "Nie".
Fotograf potwierdza, że to on nakręcił zdjęcia wykorzystane w klipie. W rozmowie z Wirtualną Polską mówi, że nikt z Prawa i Sprawiedliwości nie kontaktował się z nim w tej sprawie, a dowiedział się o tym od znajomych po prezentacji spotu.
Woźniak nakręcił wspomniane zdjęcia w 2018, uprzednio długo starając się o pozwolenie, ponieważ Muzeum Auschwitz rzadko takie zgody wydaje.
Mógł nakręcić film tylko konkretnego dnia, gdy Muzeum było zamknięte dla zwiedzających, w towarzystwie wskazanego przewodnika. Nagranie Woźniak opublikował na swoim kanale YouTube.
Czytaj więcej
"Pamięć o Ofiarach niemieckich zbrodni w Auschwitz jest święta i nietykalna" - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
Z Muzeum Auschwitz-Birkenau Woźniak podpisał dokument, w którym zobowiązuje do niesprzedawania filmu.
Fotograf nie planuje podjęcia kroków prawnych, ale oczekuje oficjalnego oświadczenia ze strony PiS, że ujęcia zamieszczone w spocie pojawiły się tam bez jego wiedzy i zgody.
Najnowszy spot PiS wywołał oburzenie wielu środowisk, zarówno w Polsce, jak i na świecie. O klipie negatywnie wypowiedział się także prezydent Duda, który napisał, że wykorzystywanie tragedii milionów ofiar walce politycznej jest działaniem "niegodnym i nie ma dla niego usprawiedliwienia".