Radykalna decyzja banku to efekt najwyższej od 30 lat inflacji, z jaką zmaga się Argentyna. W kwietniu liczona rok do roku inflacja wyniosła w Argentynie 108,8 proc. Obecnie tylko dwa kraje na świecie mają inflację wyższą niż Argentyna - to Wenezuela i Zimbabwe.
Inflacja w Argentynie osiągnęła poziom najwyższy od wczesnych lat 90-tych - wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Czytaj więcej
Brazylia i Argentyna chcą powołać „sur”, aby uniezależnić się od dolara. Projekt jest otwarty dla całego kontynentu.
Argentyński bank centralny liczy, że wysoki poziom stóp procentowych zachęci do inwestycji w argentyńskiej walucie. Galopująca inflacja wywołała odpływ inwestycji w argentyńskim peso, co sprawiło, że jego wartość spadła w 2023 roku o 23 proc. wobec dolara USA.
Przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi (zaplanowano je na październik) minister gospodarki Argentyny, Sergio Massa, skupia się na tym, by uniknąć jeszcze większej dewaluacji argentyńskiej waluty i opanować inflację. Massa postrzegany jest jako jeden z poważnych kandydatów do prezydentury, po tym jak obecny prezydent, Alberto Fernandez ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję.
Ewentualny sukces wyborczy Massy będzie jednak uzależniony od jego sukcesów w walce z inflacją w kraju.
Analitycy wątpią jednak czy duża podwyżka stóp procentowych zmieni cokolwiek na argentyńskich rynkach finansowych.
- Jest poczucie, że rząd całkowicie przegrywa w walce z inflacją - mówi Miguel Kiguel, doradca finansowy i były zastępca prezesa argentyńskiego banku centralnego.
- Obawiam się, że rząd zaczął działać bardzo późno: podwyżki stóp procentowych są, oczywiście, główną strategią w walce z inflacją, ale potrzeba czasu (aby przyniosły efekt) - powiedział Kiguel w rozmowie z CNN.
- Kiedy bank centralny podnosi stopy procentowe, efekty przychodzą za dwa-trzy miesiące, a taka perspektywa czasowa nie jest efektywna w sytuacji Argentyny - dodał.