Informacje takie przekazuje telewizja NBC News. Z jej publikacji wynika, że balon "był w stanie zebrać informację o kilku amerykańskich obiektach wojskowych i przekazać je do Pekinu w czasie rzeczywistym", pomimo starań administracji Joe Bidena, aby mu to uniemożliwić.
Poruszający się na dużej wysokości balon przeleciał nad kilkoma obiektami wojskowymi zanim został zestrzelony u wybrzeży USA. Nad niektórymi obiektami balon krążył po trajektorii przypominającej ósemkę - podaje NBC, powołując się na dwa źródła w amerykańskiej administracji i jednego byłego, wysokiego rangą urzędnika.
Czytaj więcej
Amerykańska armia poinformowała, że udało jej się wyłowić z wody kluczowe elementy elektroniczne z zestrzelonego 4 lutego chińskiego balonu szpiego...
Informatorzy NBC News twierdzą, że balon był w stanie transmitować zbierane informacje w czasie rzeczywistym do Pekinu.
- Dane wywiadowcze zebrane przez Chiny, to głównie dane cyfrowe, które mogą być odebrane przez zestawy uzbrojenia lub systemy komunikacyjne, a nie zdjęcia - twierdzą informatorzy NBC.
17 lutego USA poinformowały, że udało im się podjąć szczątki balonu z wód Oceanu Atlantyckiego
Chiny przekonywały, że balon, który pojawił się nad USA był zabłąkanym balonem meteorologicznym.
Balon przemieszczał się nad terytorium USA i Kanady przez tydzień - Joe Biden wydał rozkaz zestrzelenia go dopiero w momencie, gdy nie znajdował się on już nad lądem, w obawie o to, że spadające szczątki balonu mogłyby pociągnąć za sobą ofiary na ziemi.
W związku z pojawieniem się chińskiego balonu nad USA, sekretarz stanu Antony Blinken w ostatniej chwili odwołał zaplanowaną wizytę w Chinach. Incydent doprowadził do pogłębienia napięcia w relacjach USA z Chinami.
17 lutego USA poinformowały, że udało im się podjąć szczątki balonu z wód Oceanu Atlantyckiego u wybrzeży Karoliny Południowej.