W piątek Donald Trump kolejny raz za pośrednictwem mediów społecznościowych komentował prowadzone śledztwo. Pierwszy głośny wpis w tej sprawie opublikował w ubiegłą sobotę, gdy zapowiedział, że może zostać aresztowany w najbliższych dniach.
Czytaj więcej
Były prezydent Donald Trump ogłosił, że spodziewa się, iż w przyszłym tygodniu zostanie aresztowany w związku ze śledztwem prowadzonym przez prokur...
Trump fałszywie twierdzi, że jego porażka w wyborach w 2020 roku była wynikiem oszustwa. Opinia ta zainspirowało jego sympatyków do rozpoczęcia 6 stycznia 2021 roku ataku na Kapitol w ramach nieudanej próby powstrzymania Kongresu przed zatwierdzeniem wyboru prezydenta Joe Bidena, który pokonał Trumpa o ponad 7 milionów głosów.
"Jaka osoba może oskarżyć inną osobę, w tym przypadku byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który otrzymał więcej głosów niż jakikolwiek inny urzędujący prezydent w historii, i czołowego kandydata (zdecydowanie!) do nominacji Partii Republikańskiej, o przestępstwo, kiedy wszyscy wiedzą, że NIE popełniono ŻADNEGO przestępstwa, a także wiedzą, że potencjalna śmierć i zniszczenie przy takim fałszywym oskarżeniu może być katastrofalne dla naszego kraju?" - napisał Trump, który ubiega się o nominację republikańską przed przyszłorocznymi wyborami.
Czytaj więcej
- W przypadku byłego prezydenta USA żadne siłowe zatrzymanie nie wchodzi w grę – ocenia Artur W. Wróblewski, amerykanista, Uczelnia Łazarskiego w W...
Dochodzenie, które prowadzone jest przez nowojorską prokuraturę, jest bardziej obyczajowe, niż zahaczającej o rację stanu. Przypomina bardziej aferę z Monicą Lewinsky z lat 1998-1999, kiedy Bill Clinton skłamał pod przysięga mówiąc, że nigdy nie miał romansu z praktykantką Białego Domu, niż aferę Watergate (1972-1974), kiedy Richard Nixon kazał założyć podsłuchy w siedzibie Partii Demokratycznej. Czarnoskóry prokurator Manhattanu, Alvin Bragg, chce oskarżyć Trumpa o to, że w trakcie kampanii wyborczej 2016 r. zataił prawdziwy cel przekazania 130 tys. dol. gwieździe porno Stormy Daniels. Jego zdaniem chodziło o uzyskanie od niej zobowiązania do milczenia w sprawie relacji sprzed lat, która mogłaby zrujnować szanse kandydata Republikanów na zdobycie Białego Domu. Takie postępowanie jest sprzeczne z amerykańskim prawem.
Trump zaprzeczył, że kiedykolwiek miał romans z Daniels i nazwał płatność "zwykłą prywatną transakcją". Powiedział, że nie popełnił przestępstwa i nazwał śledztwo motywowanym politycznie.
Ława przysięgłych Manhattanu ma się zebrać ponownie w przyszłym tygodniu.