„Rzeczpospolita”: Chyba niektóre państwa Zachodu myślą jednak o
rezygnacji przez Ukrainę z części terytorium?
Prezydent Pavel: Ja nigdy bym nie zachęcał Ukrainy do porzucenia
części jej terytorium, do jakiś koncesji. Jeśli Ukraińcy kiedyś się na to
zdecydują, to będzie to tylko ich decyzja. Nie powinniśmy popychać Kijowa w
żadnym kierunku, ani skłaniać do koncesji, ani do walki do ostatniego
żołnierza. Możemy Ukraińców wspierać maksymalnie jak się da, ale nie możemy im
dać planów na przyszłość. Możemy im tylko dać naszą pomoc.