Postępowanie przed sądem toczyło się od 2019 roku i dotyczyło poświadczania w 2012 r. przez Cezarego Grabarczyka nieprawdy w protokole z egzaminu na broń i w kartach egzaminacyjnych oraz przekroczenia uprawnienia w celu osiągnięcia osobistej korzyści.
Za pierwsze przestępstwo groziło do ośmiu lat, za drugie do 10 lat pozbawienia wolności.
W środę sąd uznał Grabarczyka winnym zarzucanych czynów i skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na rok.
Taki sam wyrok usłyszał inny oskarżony w tej sprawie, były poseł PiS, Dariusz S.
Czytaj więcej
Prokurator Prokuratury Regionalnej w Katowicach ogłosił zarzuty posłowi na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej Cezaremu Grabarczykowi – wiceprzewodnicząc...
- Wnoszę o uniewinnienie. (…) Nie miałem żadnego powodu, aby była wobec mnie zmieniana procedura uzyskania pozwolenia na broń. Nie miałem żadnej obawy, co do moich umiejętności zarówno teoretycznych, jak i praktycznych. Nie wchodziłem z nikim w żadne porozumienia w tej sprawie. Działałem zgodnie z poleceniami osoby, do której jako urzędnika, musiałem mieć zaufanie - mówił na ostatniej rozprawie Grabarczyk.
W trakcie procesu polityk nie przyznała się do postawionych zarzutów. - Nigdy nie oczekiwałem i nie prosiłem, by egzamin - zarówno teoretyczny, jak i praktyczny - odbył się w niezgodny z przepisami sposób - mówił.
Wyrok nie jest prawomocny.