Na głowie prezydenta Joe Bidena, który przybył w środę przed godziną 15.00 do Pałacu Prezydenckiego jako gość specjalny szczytu Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9) – państw wschodniej flanki NATO – zobaczyć można było wyraźny, szary ślad.
Jak się okazało, prezydent Stanów Zjednoczonych w Środę Popielcową wziął udział w sekretnej mszy świętej, o czym poinformował jeden z polskich księży, który brał w niej udział.
Czytaj więcej
Po raz pierwszy od początku rosyjskiej inwazji Biden i Putin przedstawili tego samego dnia swoje wizji przyszłości. Tak różne, że o bliskim końcu w...
„Dzisiaj Środa Popielcowa. Także wielcy tego świata przyjmują popiół – jeśli należą do tradycji katolickiej. Miałem zaszczyt nałożyć dzisiaj popiół na głowę samemu Prezydentowi USA Mr Joe Bidenowi” – czytamy we wpisie opublikowanym przez duchownego na Facebooku. „Wszystko odbyło się w wielkim sekrecie ale teraz już mogę mówić: w zaimprowizowanej kaplicy domowej tuż obok apartamentu Prezydenta, odprawiliśmy Mszę świętą w intencji o pokój, nawrócenie Rosji i światło Ducha Świętego dla Pana Prezydenta” – dodał zakonnik.
Podczas Środy Popielcowej, która rozpoczyna w Kościele katolickim trwający 40 dni Wielki Post, w czasie liturgii odbywa się obrzęd posypania głów popiołem na znak nawrócenia i pokuty. Katolicy w Stanach Zjednoczonych nie zmywają popiołu, który nakłada się na czoło, a nie na włosy, jak w Polsce.
Na zdjęciach opublikowanych przez księdza w mediach społecznościowych widać także monetę, którą zakonnik otrzymał od Joe Bidena – to okolicznościowy medal stanowiący dowód pamięci i uznania.