Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 311

W noworocznym orędziu nadanym przez rosyjską telewizję państwową Putin powiedział, że Rosja walczy na Ukrainie, by chronić swoją "ojczyznę" i zabezpieczyć "prawdziwą niepodległość" dla jej obywateli.

W dziewięciominutowym orędziu - najdłuższym noworocznym przemówieniu w czasie jego dwudziestoletnich rządów - Putin oskarżył Zachód o okłamywanie Rosji i o prowokowanie Moskwy do rozpoczęcia tego, co nazywa "specjalną operacją wojskową" na Ukrainie.

- Przez lata zachodnie elity obłudnie zapewniały nas o swoich pokojowych intencjach - powiedział w przemówieniu sfilmowanym przed personelem rosyjskich służb w siedzibie południowego okręgu wojskowego Rosji.

- W rzeczywistości w każdy możliwy sposób zachęcały neonazistów, którzy prowadzili otwarty terroryzm przeciwko cywilom w Donbasie - powiedział Putin w nietypowo bojowym noworocznym przemówieniu, zwykle poświęconym dobrym życzeniom na nadchodzący rok.

Wcześniej rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu zapewnił, że zwycięstwo na Ukrainie jest "nieuniknione", chwaląc bohaterstwo rosyjskich żołnierzy walczących na frontach i tych, którzy zginęli podczas 10-miesięcznej wojny.

Czytaj więcej

Szojgu z życzeniami dla rosyjskich żołnierzy. Mówi o "pokojowej przyszłości"

- Zachód kłamał o pokoju - powiedział Putin. - Przygotowywał się do agresji (...), a teraz cynicznie wykorzystują Ukrainę i jej mieszkańców, aby osłabić i podzielić Rosję - dodał.

- Nigdy nie pozwoliliśmy na to i nigdy nie pozwolimy nikomu zrobić nam tego - cytowały Putina rosyjskie państwowe agencje informacyjne.

Dziennikarze zauważyli, że wokół Putina nie pojawili się prawdziwi żołnierze, ale podstawieni aktorzy.