Nawalny pisze, że jest regularnie ważony w więzieniu stąd wie, że traci średnio 3,5 kg wagi po każdych 10 dniach spędzonych w karcerze, po czym odzyskuje utracone kilogramy, gdy wraca do normalnej celi.
"Czytałem gdzieś, że gdy tuczy się prosięta, nie można cały czas karmić ich dobrze - bo wtedy uzyska się dużo tłuszczu a za mało mięsa. Fachowi hodowcy różnicują to: karmią prosięta przez miesiąc, a potem 'marynują' je przez kolejny miesiąc" - pisze Nawalny.
Czytaj więcej
Lider rosyjskiej opozycji i więzień polityczny Kremla Aleksiej Nawalny powiedział, że grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn odwiedził jego kolonię, aby...
"W ten sposób osiąga się znakomite wyniki: warstwa tłuszczu, warstwa mięsa, warstwa tłuszczu, warstwa mięsa".
Następnie rosyjski opozycjonista zaczyna się zastanawiać czy on też - jak tuczone w ten sposób prosięta - ma zostać zjedzony.
Nawalny przypomina przy tym, że afrykański dyktator, Jean-Bédel Bokassa, przywódca Republiki Środkowoafrykańskiej "był znany ze zjadania członków opozycji, by zyskać ich siłę".
"Poziom szaleństwa Putina jest porównywalny do Bokassy (...). A więc może przyjąć najlepsze praktyki jego 'kolegów' (dyktatorów)" - pisze rosyjski opozycjonista.
"To byłoby bardzo oryginalne i zademonstrowałoby całemu światu, że podążamy naszą niezależną drogą rozwoju, a Zachód nie może nam mówić co mamy robić" - kończy swój wpis Nawalny.