Charles Michel spotkał się w czwartek z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. Termin podróży Belga w środku protestów przeciwko restrykcjom covidowym w Państwie Środka i naciskom ze strony USA, aby Unia ograniczyła współpracę z autorytarnym reżimem, jest bardzo kontrowersyjny. Ale wskazuje też na coraz głębsze podziały w samej unijnej centrali.
Do Chin nie pojechała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, choć to kierowana przez nią instytucja ma niepomiernie większe uprawnienia w sprawach gospodarczych (jak polityka handlowa) niż te w gestii Charlesa Michela.