Reklama

Angela Merkel: Zabrakło mi mocy, by wpłynąć na Putina

Była kanclerz Niemiec Angela Merkel broniła swojej polityki wobec Rosji przed lutową inwazją na Ukrainę, mówiąc, że zabrakło jej sił, by wpłynąć na Władimira Putina.

Publikacja: 25.11.2022 07:33

Angela Merkel i Władimir Putin

Angela Merkel i Władimir Putin

Foto: PAP/EPA

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 275

Angela Merkel powiedziała, że próbowała doprowadzić do rozmowy z prezydentem Rosji i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem latem 2021 roku.

- Ale nie miałam mocy, aby osiągnąć ten cel - powiedziała. - Naprawdę wszyscy wiedzieli: jesienią już jej nie będzie - dodała.

Po czterech kadencjach jako kanclerz pani Merkel odeszła z urzędu w grudniu. Złożyła ostatnią wizytę w Moskwie w sierpniu 2021 roku i powiedziała , że "odczucie było bardzo jasne: 'W kategoriach polityki władzy jesteś skończona'". - Dla Putina liczy się tylko władza - oceniła.

Czytaj więcej

ISW: Rosyjscy politycy nadal używają ludobójczej retoryki wobec Ukrainy
Reklama
Reklama

Znaczące było, że na ich ostatnie spotkanie Putin przyprowadził ze sobą ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. Wcześniej spotykali się w cztery oczy.

W wywiadzie dla Spiegla Merkel powiedziała, że jej stanowisko w sprawie Ukrainy w rozmowach pokojowych w Mińsku dało Kijowowi czas na lepszą obronę przed rosyjskim wojskiem.

Pani Merkel powiedziała, że nie żałuje odejścia z urzędu w grudniu, ponieważ czuła, że jej rządowi nie udało się osiągnąć postępu nie tylko w sprawie kryzysu ukraińskiego, ale także w sprawie konfliktów w Mołdawii, Gruzji, Syrii i Libii, z których wszystkie dotyczyły Rosji.

Polityka
Islandia oburzona słowami o 52. stanie USA. Kandydat na ambasadora przeprasza
Polityka
Europa wysyła wojsko na Grenlandię. Dania planuje stałą obecność NATO
Polityka
Ministrowie i szefowie służb u Karola Nawrockiego. „Nowa epoka w kontaktach”
Polityka
Jest potwierdzenie: Władimir Putin korzysta z sobowtórów. Dlaczego?
Polityka
America First? W oczach świata polityka Trumpa wzmacnia Chiny, a nie USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama