Reklama

Jarosław Flis: Ziobro prowadzi do upadku władzy

Ten kryzys obóz rządzący przetrwa – uważa prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Aktualizacja: 14.12.2020 16:42 Publikacja: 13.12.2020 18:27

Jarosław Flis: Ziobro prowadzi do upadku władzy

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Guzik

Czy Zbigniew Ziobro jest „miękiszonem"?

Nigdy nie użyłbym takiego słowa w stosunku do bliźniego...

...ale lider Solidarnej Polski użył.

I wyszło jak w piaskownicy: kto się przezywa, ten sam się tak nazywa. Zbigniew Ziobro przeszarżował i teraz cierpi. Unijna szarża przeciwko premierowi obróciła się przeciwko ministrowi sprawiedliwości, zawęziła mu pole manewru, z czego teraz musi się tłumaczyć.

Politycy Solidarnej Polski mówili przed unijnym szczytem: „weto albo śmierć". Doszło do kompromisu. Czy Solidarna Polska powinna była wyjść z koalicji rządzącej?

Reklama
Reklama

Najwyraźniej nikt się wcześniej nie zastanawiał, co naprawdę będzie do wyboru, jeśli jednak dojdzie do porozumienia. A tak Ziobrze zostały dwa wyjścia – złe... Najlepszym dowodem na to, w jak żałosnym położeniu się znalazł, jest to, że cała opozycja i wszystkie wrogie mu media kibicowały, żeby był konsekwentny, rzucił papierami i doprowadził do upadku większości rządowej. PSL podpuszcza PiS, kokietując nierealną możliwością współpracy, żeby się z Ziobrą rozstał. Dla Ziobry nie widać nadziei. I nie widać też nikogo, kto by go żałował. Wpakował się w takie położenie, w którym znikąd nie ma ratunku. Nie jest zaskoczeniem, że przełknął gorycz i nie rzucił papierami. Została otwarta furtka w postaci zastrzeżeń i krytyki własnego premiera. Lecz to wygląda na konwulsje.

I jak zmianę frontu odbiorą wyborcy Solidarnej Polski?

Nie wiem, czy jest ktoś taki. Kandydaci SP w 2019 roku zdobyli dokładnie 1,8 proc. oddanych głosów. Nawet w obrębie samych list PiS nie przekroczyliby progu. Choć jest też hipoteza, że Ziobro gra tak, jak Jarosław Kaczyński z Lechem Wałęsą, tzn. chce doprowadzić do upadku Zjednoczonej Prawicy i z gruzów zbudować sobie domek ciasny, ale własny. Ale to ryzykowne. Kaczyński rozstał się z Wałęsą w 1991 r., po kilkunastu latach wrócił, odniósł sukces w wyborach i został premierem, i być może Ziobro też na to liczy. To może być błędna kalkulacja, w której łatwo się pogubić, tak jak kiedyś Marek Jurek. Co uzyskał, przestając być marszałkiem Senatu i odchodząc z PiS? Minęło 13 lat i kim jest dzisiaj Marek Jurek?

PiS słabnie?

Wszystkie sondaże to pokazują. Ziobro może kalkulować, że okręt Zjednoczonej Prawicy wpakuje się za chwilę na rafy aborcji, piątki dla zwierząt itp. i że trzeba zbierać zabawki i rzucać się do szalupy, zanim z okrętu zostaną same drzazgi. Ale przypomnę, że przed majowymi wyborami też się wydawało, iż rządzący doprowadzą do spektakularnej katastrofy. Jednak znalazło się rozwiązanie i wszystko – od strony prawnoorganizacyjnej – rozeszło się po kościach, a Jarosław Gowin wrócił do rządu. Dzisiaj jest tak, jakby awantury kwietniowo-majowej nie było. Ten kryzys obóz rządzący też może przetrwać.

współpraca Jakub Czermiński

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Paraliż Funduszu Sprawiedliwości. Ofiary przestępstw bez pomocy, resort słabo się tłumaczy
Polityka
Tusk do Zełenskiego: Jesteś bohaterem nie tylko w Ukrainie, ale także w Polsce
Polityka
Wzrosło ryzyko rozłamu w PiS, Nawrocki gra na polaryzację, CBOS psuje nastroje KPRM
Polityka
Patryk Jaki krytykuje pomysł ludzi Morawieckiego. „Absurd, nie zgadza się z matematyką”
Materiał Promocyjny
Działamy zgodnie z duchem zrównoważonego rozwoju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama