Za przedłużeniem kadencji samorządów, co umożliwi przełożenie wyborów samorządowych na wiosnę 2024 roku, tak aby odbyły się ok. pół roku po wyborach parlamentarnych, zagłosowało 222 posłów klubu PiS (wszyscy obecni na sali), a także jeden poseł Koalicji Polskiej (Zbigniew Ziejewski), trzech posłów Kukiz'15 (Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk), troje posłów koła polskie sprawy (Zbigniew Girzyński, Andrzej Sośnierz i Agnieszka Ścigaj) oraz dwóch posłów niezrzeszonych (Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza).

Czytaj więcej

Kukiz przestaje głosować z PiS-em. Podał warunek wznowienia współpracy

Przeciw było 120 posłów KO, 41 posłów Lewicy, 22 posłów Koalicji Polskiej, 11 posłów Konfederacji, 8 posłów Polski 2050 i czterech posłów Porozumienia oraz troje posłów PPS.

Jeden poseł - niezrzeszony Paweł Szramka - wstrzymał się od głosu.

Ustawa trafi teraz do Senatu.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonywali, że wybory samorządowe muszą być przełożone ze względu na zbieg terminów wyborów samorządowych i parlamentarnych.

Wiosną 2024 roku wybory samorządowe zbiegną się z wyborami do Parlamentu Europejskiego.