Władze wykonawcze UE zarekomendują zawieszenie miliardów euro dla Węgier z powodu problemów z korupcją - powiedzieli agencji Reutera w środę dwaj urzędnicy. W niedzielę ma odbyć się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Europejskiej w tej sprawie.

W czwartek zdecydowana większość europosłów zagłosowała za potępieniem szkód wyrządzonych demokracji na Węgrzech przez rządzącego od 2010 roku Viktora Orbana, zwiększając presję na wspólnotę, by obciąć fundusze dla Węgier.

W nadziei na zakończenie impasu, Budapeszt ogłosił, że stworzy urząd antykorupcyjny i grupę roboczą z zespołami pozarządowymi, która będzie nadzorować wydawanie funduszy unijnych.

Rząd albo zaakceptował żądania Komisji Europejskiej, albo w obszarach, w których nie mogliśmy ich zaakceptować, udało nam się osiągnąć kompromis, który jest satysfakcjonujący dla obu stron - powiedział Gergely Gulyas, szef biura premiera.

- Na dzisiejszym spotkaniu rząd omówił te zobowiązania i je zatwierdził - powiedział, dodając, że rząd Orbana zwróci się do parlamentu o uchwalenie odpowiednich przepisów w trybie przyspieszonym.

Nowe ustawy mają wejść w życie w listopadzie, co - zdaniem Gulyasa - może oznaczać koniec działań wobec Węgier.

- Zamiast wzajemnej nieufności, konstruktywna seria negocjacji z Komisją w ciągu ostatnich dwóch miesięcy może być postrzegana jako krok w kierunku wzajemnego zaufania - powiedział Gulyas, dodając, że Węgry czekają na decyzję UE "ze spokojem".

Węgry miały zdecydowanie najwyższy w całej wspólnocie odsetek nieprawidłowości w wydawaniu funduszy unijnych w latach 2015-19, według unijnej agencji ds. zwalczania nadużyć finansowych.