Reklama

Fabio Squillante: Ameryka nie odda Włoch populistom

Meloni i Salvini nigdy nie staną na czele rządu – uważa Fabio Squillante, prezes rzymskiego instytutu analiz Agenzia Nova.
W środę premier Mario Draghi zdecyduje w parlamencie, czy ostatecznie poda się do dymisji

W środę premier Mario Draghi zdecyduje w parlamencie, czy ostatecznie poda się do dymisji

Foto: afp

Stabilność Włoch zasadza się dziś na jednym człowieku, Mario Draghim?

Tak i nie. Włochy to bardzo dziwny kraj. Ma niezwykle silną gospodarkę, przemysł, koncerny sprzedające produkty na całym świcie. Ale jednocześnie jest obarczony wyjątkowo niewydolnym systemem politycznym. To klucz do zrozumienia obecnego kryzysu. Ten układ zaczął nam ciążyć szczególnie mocno po 1992 r., gdy dotychczasowa, skorumpowana klasa polityczna musiała odejść. Od tamtej pory przeprowadzono jeszcze dwie, trzy takie czystki. I dziś nie mamy właściwie żadnego polityka, który miałby predyspozycje do kierowania krajem. Nie ma mężów stanu! Z pewnością nie jest nim przywódca Ligi Matteo Salvini, stojąca na czele Braci Włochów (FdI) Georgia Meloni czy lider Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S) Giuseppe Conte. Ten ostatni, wymuszając w ten weekend na ministrach należących do jego partii opuszczenie ekipy Draghiego, chce, aby rząd jedności narodowej ostatecznie upadł. Ale nie uratuje to jego ugrupowania, które choć w wyborach w 2018 r. otrzymało 34 proc., teraz nie dostanie więcej niż 7 proc.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama