W ubiegłym tygodniu Vera Jourova stwierdziła, że założenia, które zawiera prezydencki projekt dotyczący izby dyscyplinarnej, według którego została znowelizowana ustawa o SN, nie spełnia warunków kamieni milowych, które Polska musi wypełnić, aby otrzymać wypłaty z tytułu Krajowego Planu Odbudowy.

Polska musi się zastanowić nad tymi warunkami i jeśli nie wprowadzi wiążących prawnie przepisów, pieniądze z KPO nie zostaną wypłacone.

Czytaj więcej

Jourová: ustawa Dudy nie spełnia kamieni milowych planu naprawczego

W rozmowie w Polsat News prezydent zauważył, że podczas rozmów z szefową KE, gdy projekt jego ustawy był na etapie procedowania, Ursula von der Leyen nie zgłaszała zastrzeżeń

Duda stwierdził, że "od bardzo dawna Komisja Europejska, Parlament Europejski i inne instytucje europejskie w sposób nieuprawniony wtrącają się w polskie sprawy", zaś przygotowany przez niego dokument rozwiązuje problemy w Sądzie Najwyższym. Celem ustawy miało być poprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a skutkiem ubocznym - rozwiązanie kwestii, do których zastrzeżenia zgłaszał TSUE czy KE.

Prezydent oświadczył, że rozmawiał na te temat z von der Leyen, która miała go zapewnić, że proponowane przez niego rozwiązania zostaną zaakceptowane.

Dlatego, stwierdził Duda, "sprawę pieniędzy z KPO uważa za załatwioną".

- To, co się dzieje w tej chwili odbieram, jako czysto polityczny atak na Polskę o profilu w gruncie rzeczy ideologicznym, który jest pozbawiony podstaw - powiedział Andrzej Duda i dodał, że liczy na "zdrowy rozsądek" komisji Europejskiej.