W związku z próbą ataku szef MSZ Izraela, Jair Lapid, wezwał obywateli kraju, aby zrezygnowali z lotów do Turcji ze względów bezpieczeństwa.
Izrael już wcześniej wydał ostrzeżenie przed podróżowaniem do Turcji, ale było ono powszechnie ignorowane przez obywateli Izraela.
Rano "Jerusalem Post" informował, że tureckie i izraelskie służby specjalne udaremniły próbę ataku na obywateli Izraela, do której miało dojść w ubiegłym miesiącu w Turcji.
Czytaj więcej
Z sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Maariv" wynika, że 39 proc. respondentów chciałoby rozpisania wyborów do Knesetu - byłyby to już piąte wy...
Izraelskie służby poinformowały tureckie służby o tym, że na terytorium Turcji może dojść do ataku na obywateli Izraela i poprosiły o pomoc w udaremnieniu tych ataków - twierdzi źródło cytowane przez media izraelskie.
Ataki miała planować irańska siatka działająca w Turcji.
Iran obiecał Izraelowi zemstę za zamordowanie w ubiegłym miesiącu w Teheranie pułkownika Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Hassana Sajada Chodajariego. Chodajari był zastępcą dowódcy jednostki 840, odpowiedzialnej za działania terrorystyczne poza terytorium Iranu. Tydzień po jego śmierci w tajemniczych okolicznościach zginął gen. Ali Esmailzadeh, inny przedstawiciel Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który spadł z dachu swojego domu.
Po tych zgonach w Turcji udaremniono próbę porwania obywateli i urzędników Izraela. Tureckie władze miały aresztować agentów pracujących w kraju dla Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Iran obiecał Izraelowi zemstę za zamordowanie pułkownika Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Hassana Sajada Chodajariego
Izrael zabijając Chodajariego miał chcieć wysłać ostrzeżenie władzom Iranu, by te wstrzymały działanie jednostki terrorystycznej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, której istnienia władze w Teheranie nigdy oficjalnie nie potwierdziły.