Reklama

Minister wycofuje skargę na naczelniczkę poczty. "Chodziło o wulgaryzmy"

- Skontaktowałem się z prezesem Poczty Polskiej i rozumiejąc, że politycy muszą mieć twardszą skórę, poprosiłem o to, aby uwzględnił te okoliczności, które miały miejsce i potraktował tą skargę jako niebyłą - mówił w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie minister-członek Rady Ministrów, Michał Cieślak.
Michał Cieślak

Michał Cieślak

Foto: PAP, Rafał Guz

arb

Dzień wcześniej naczelniczka urzędu pocztowego w Pacanowie miała wdać się w rozmowę z ministrem na temat inflacji w Polsce i krytykować rząd za to, że ceny w Polsce rosną bardzo szybko, a także przekonywać, że nie mogłaby być politykiem, ponieważ musiałaby nauczyć się kłamać. Po rozmowie Cieślak miał interweniować u prezesa Poczty Polskiej, co - jak twierdzi naczelniczka - poskutkowało tym, że obecnie grozi jej dyscyplinarne zwolnienie z pracy.

- Jest mi przykro, że taka sytuacja w ogóle miała miejsce. Chcę tutaj też powiedzieć, że nie chodziło mi o to, że ktoś narzeka na sytuację, że chciałby mieć lepszą pracę, więcej zarabiać, że jest drogo. To dotyczy nas wszystkich: każdy chciałby mieć lepszą pracę, więcej zarabiać i mieć niższy kredyt. Żyjemy w dużym napięciu, parlamentarzyści jak i wszyscy obywatele - mówił Cieślak w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Czytaj więcej

Minister napisał donos na naczelniczkę poczty. Kobiecie grozi zwolnienie

- Mamy tego świadomość, że sytuacja po dwóch latach pandemii jest trudna dla nas wszystkich, wszystkich obywateli - dodał zaznaczając, że obecnie dokłada się do tego wojna na Ukrainie.

- Nie chodziło mi o to, że ktoś może w taki sposób przedstawiać obecną sytuację, a raczej o to, że w urzędzie pocztowym, instytucji zaufania publicznego, ponieważ powierzamy jej korespondencję, nie powinno się używać wulgaryzmów i manifestować swoich preferencji i sympatii politycznych - kontynuował Cieślak. - Ja oczywiście je szanuję - dodał.

Reklama
Reklama

Dziś pewnie bym się nie zachował w takiej sytuacji

Michał Cieślak, minister-członek Rady Ministrów

- Zdecydowałem się powiadomić przełożonego pani naczelnik dlatego, że każdy a prawo w urzędzie do właściwej i prawidłowej obsługi - podkreślił. - Spotkałem się z sytuacją, w której mi ubliżono, pani naczelnik zachowała się w niewłaściwy sposób, który nie przystoi urzędnikowi na tym stanowisku - dodał.

- Zachowałem się impulsywnie, przyznaję, skontaktowałem się z prezesem Poczty Polskiej i rozumiejąc, że politycy muszą mieć bardziej twardą skórę, poprosiłem o to, aby uwzględnił te okoliczności, które miały miejsce i potraktował tą skargę jako niebyłą. Z tego co wiem pani naczelnik dalej pracuje - mówił też minister.

- Pani naczelnik zachowała się agresywnie, używając wulgaryzmów. Odzywała się do mnie jako klienta, a zarazem posła i ministra. Nie będę przywoływał tych słów i przytaczał wulgaryzmów - stwierdził też Cieślak dopytywany o to, jakie konkretnie słowa usłyszał od naczelnik poczty.

- Dziś pewnie bym się nie zachował w takiej sytuacji - podsumował. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Debata po exposé Radosława Sikorskiego. Marcin Przydacz: brakuje pomysłu na politykę zagraniczną
Polityka
Kogo chce ułaskawić prezydent Karol Nawrocki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”, jest reakcja prezydenta
Polityka
Karol Nawrocki po exposé Radosława Sikorskiego. „Są rzeczy, które postrzegamy inaczej”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama