- Kraje Unii Europejskiej będą nadal potrzebować gazociągu Nord Stream 2, bez względu na to, co teraz mówią - powiedział w czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

- W obecnych warunkach, biorąc pod uwagę krótkowzroczne stanowisko naszych partnerów, przede wszystkim Niemiec, byłoby oczywiście nierozważne i mało obiecujące, aby wiązać z tym jakiekolwiek nadzieje - dodał.

Pieskow podkreślił, że "infrastruktura tego projektu jest gotowa i przez jakiś czas będzie leżeć na dnie morza w stanie gotowym do pracy".

Nord Stream 2 o przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych miał stać się jedną z głównych tras dostaw rosyjskiego gazu do Europy i pozbawić Ukrainę roli kraju tranzytowego. Gazociąg został zbudowany i wypełniony gazem, ale dostawy nim nie mogły być uruchomione bez certyfikacji operatora projektu przez niemiecki organ regulacyjny.

Czytaj więcej

Bankructwo Nord Stream 2 w zawieszeniu do września

Niemcy podjęły decyzję o zawieszeniu procesu certyfikacji Nord Stream 2 po napaści Rosji na Ukrainę. Następnie sankcje na rurociąg nałożyły Stany Zjednoczone. Z tego powodu Nord Stream 2 AG zwolnił wszystkich swoich pracowników. Kreml nie wierzy jednak w śmierć gazociągu.