Rosja zażądała od tzw. państw nieprzyjaznych płatności w rublach za gaz. Z dniem 23 kwietnia upływa termin, jaki Federacja Rosyjska dała Polsce na przestawienie się na płatności za gaz wyłącznie w rublach. Na konferencji prasowej poświęconej zmianom w systemie podatkowym premier Mateusz Morawiecki został zapytany, czy Polska będzie płacić za gaz w rublach.

- Tutaj czekamy na interpretację Komisji Europejskiej, czy taka płatność będzie łamała sankcje, czy nie - odparł szef polskiego rządu. - Komisja Europejska - bardziej precyzyjnie, wszystkie służby prawne tam muszą wypracować taką opinię, i my trzymamy się linii, która jest wypracowana w Komisji Europejskiej. I tylko wtedy możemy podjąć decyzję o tym, czy płacić w rublach, czy nie - dodał.

Czytaj więcej

Bruksela radzi, jak obejść rosyjskie żądania „gaz za ruble”

- Jeżeli zostanie to uznane przez KE jako element poza pakietem sankcyjnym, nie związany, nie łamiący pakietu sankcyjnego, wtedy wszystkie państwa członkowskie będą podejmowały decyzje samodzielnie. Jeżeli zaś będzie odwrotnie, to rzecz jasna my, będący w awangardzie tych wszystkich, którzy domagają się jak najmocniejszych sankcji, będziemy również trzymać się tych zapisów, proponowanych przez Komisję Europejską - oświadczył premier Morawiecki.

W piątek Komisja Europejska wydała wytyczne dla europejskich firm. Poinformowała, że europejskie koncerny mogą obejść rosyjskie postulaty dotyczące płatności za gaz w rublach bez naruszania sankcji, jeśli zapłacą w euro lub dolarach, które są następnie przeliczane na rosyjską walutę.

Wojna na Ukrainie trwa od blisko dwóch miesięcy. Wojska rosyjskie rozpoczęły inwazję 24 lutego od północy, z południa i ze wschodu. W związku z agresją na Ukrainę szereg państw i organizacji międzynarodowych nałożyło sankcje na Rosję, jej władze, rosyjskich oligarchów oraz rosyjskie przedsiębiorstwa.