Reklama

Sondaż: Fidesz Orbana ma dwa punkty procentowe przewagi nad opozycją

Fidesz premiera Węgier, Viktor Orbana, na tydzień przed zaplanowanymi na 3 kwietnia wyborami parlamentarnymi, ma 2 punkty procentowe przewagi w sondażu nad listą zjednoczonej opozycji - informuje Reuters.
Viktor Orban

Viktor Orban

Foto: AFP

arb

Z sondażu, przeprowadzonego przez pracownię Zavecz Research między 23 a 25 marca, którego wyniki publikuje w poniedziałek serwis Telex.hu wynika, że na Fidesz chce głosować 41 proc. wyborców.

Szeroka opozycyjna lista, na której znajdują się zarówno byli sojusznicy Orbana z prawicowej partii Jobbik, jak i węgierscy socjaldemokraci i liberałowie (łącznie lista skupia sześć partii), uzyskała w sondażu 39 proc. poparcia.

W stosunku do poprzedniego badania przeprowadzonego przez pracownię Zavecz Research w lutym, zarówno Fidesz, jak i opozycja zyskały po trzy punkty procentowe poparcia.

Czytaj więcej

Orbán: Wojna Rosji z Ukrainą? ​​Węgry są po węgierskiej stronie

Z wyników najnowszego sondażu wynika, że zmniejszyła się liczba wyborców niezdecydowanych, którzy nie wiedzą jeszcze na kogo oddadzą głos.

Reklama
Reklama

Zbliżające się wybory parlamentarne na Węgrzech to pierwsze od 2010 roku wybory, w których partia Orbana może przegrać z opozycją, po tym jak opozycyjne partie zdecydowały się na start z jednej listy.

80 proc.

Tyle może wynieść frekwencja w zbliżających się wyborach parlamentarnych na Węgrzech

Wspólnym kandydatem węgierskiej opozycji na premiera jest centroprawicowy polityk, Peter Marki-Zay, burmistrz miasta Hodmezovasarhely.

Z badania instytutu Zavecz Research wynika, że frekwencja w wyborach parlamentarnych na Węgrzech może być w tym roku rekordowa - i osiągnąć poziom nawet 80 proc.

Polityka
Szpagat Łukaszenki. Jak udobruchać Trumpa i nie rozzłościć Putina?
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Atak USA na Iran: Donald Trump nie wziął jednego pod uwagę i teraz ma problem
Polityka
To nie Rosja stoi za uszkodzeniami kabli na Bałtyku? Nowe ustalenia służb
Polityka
Radosław Sikorski dla „Rzeczpospolitej”: Pomyślałem, że to ryzykowne, gdy bomby spadły na Teheran
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama