A czy jakieś państwo świata - np. Izrael - mogłoby być pośrednikiem między Rosją a Ukrainą.

On (fragment wypowiedzi Zełenskiego o katastrofie smoleńskiej - red.) był tak przetłumaczony, że on nie był czytelny

Grzegorz Schetyna, były przewodniczący PO

- Czy politycy izraelscy będą tymi, którzy potrafią przygotować stół do rozmów rosyjsko-ukraińskich? Myślę, że jest taka szansa. Ale to nie jest jeszcze ten czas. Na razie jest sygnał, że są pośrednicy, którzy chcą doprowadzić do porozumienia - odparł Schetyna, w kontekście m.in. wizyty premiera Izraela, Naftalego Bennetta, w Moskwie.

Schetyna był następnie pytany o fragment wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego, który występując przed polskim Zgromadzeniem Narodowym wspomniał o katastrofie smoleńskiej sugerując, że mogło tam dojść do zamachu.

- Nie bardzo rozumiałem ten fragment. On był tak przetłumaczony, że on nie był czytelny - przekonywał były przewodniczący PO.

- To przemówienie było długie i dotyczyło bardzo ważnych rzeczy, Smoleńsk rzeczywiście był poruszony, ja nie chciałbym przywiązywać do tego wagi, ponieważ problemy są zupełnie gdzieś indziej, niż w analizie tego fragmentu wypowiediz Zełenskiego - dodał.

Czytaj więcej

Zgromadzenie Narodowe. Zełenski: Gdy ktoś bije jak bydlę, trzeba mieć kogoś, na kogo można liczyć

- Pamiętamy straszną tragedię w Smoleńsku z 2010 roku. Pamiętamy, jak były badane okoliczności tej katastrofy. Wiemy, co to oznaczało dla was i co oznaczało dla was milczenie tych, którzy wszystko dokładnie wiedzieli, ale cały czas oglądali się jeszcze na naszego sąsiada – mówił Zełenski występując w piątek przed polskim Zgromadzeniem Narodowym.