Znaczna część rozmowy w programie "Graffiti" poświęcona była szczepieniom na koronawirusa.
Pierwsze dostawy do Polski mają dotrzeć pod koniec grudnia, a termin rozpoczęcia szczepień premier Morawiecki określił jako przełom stycznia i lutego.
Czarnecki zapewnił, że podobnie jak to zadeklarował wcześniej prezydent Andrzej Duda - zaszczepić się zamierza.
- Przekaz jest kategoryczny. Pan prezydent Rzeczpospolitej Polskiej i moja skromna osoba mówimy, że się zaszczepimy. Tutaj nie ma żadnej wątpliwości - stwierdził.
Europoseł dodał, że nie dziwi go brak entuzjazmu w wypowiedzi Andrzeja Dudy, bo "wielu facetów tak ma, że nie przepada za zastrzykami", ale politycy powinni "dawać jakiś tam przykład, oczywiście jeśli są o to poproszeni".
Czarnecki był również pytany o to, czy popiera obostrzenia wprowadzone z powodu pandemii, w tym sylwestrową godzinę policyjną, zdaniem wielu prawników wprowadzone bez podstawy prawnej.
- To jest wymóg czasu - skwitował Czarnecki.
Dodał, że nie podoba mu się pomysł imprezy sylwestrowej pod domem Jarosława Kaczyńskiego, na którą zwołują się internauci. Chęć wzięcia w niej udziału zadeklarowało już 9 tys. osób, kilkadziesiąt tysięcy "jest zainteresowanych".
- To kwestia odpowiedzialności, zdrowia - stwierdził.