Prezydent zwrócił uwagę, że mimo informacji rosyjskiego Ministerstwa Obrony o wycofaniu części wojsk z obszaru przy granicy z Ukrainą, w rzeczywistości Rosja skierowała tam kolejne oddziały. Dlatego jest bardzo prawdopodobne, że w najbliższym czasie zaatakuje Ukrainę.

Zdaniem prezydenta, Rosja prowadzi "operację fałszywej flagi", aby stworzyć pretekst do inwazji.

Podobny scenariusz kreślą inni dyplomaci. Szef NATO Jens Stoltenberg stwierdził, że Rosja zgromadziła wokół Ukrainy wystarczające siły, by zaatakować w każdym momencie, nawet bez ostrzeżenia.

Czytaj więcej

NATO: Rosja zgromadziła siły, jakich nie widzieliśmy od dekad

Także ambasadorka USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield zwraca uwagę, że Rosja poczyniła już pierwsze kroki ku inwazji na Ukrainę.

Czytaj więcej

Ambasadorka USA przy ONZ: Rosja poczyniła kroki ku inwazji

Wysoki rangą urzędnik administracji Bidena twierdzi, że Rosja skierowała  aż 7 tys. dodatkowych żołnierzy do szacowanych 150 tys. na granicy rosyjsko-ukraińskiej.