Działania rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych, którym od października 2020 r. kieruje wicepremier Jarosław Kaczyński, są utajnione. Jak udało nam się dowiedzieć, w tym miesiącu komitet ma przedstawić efekty swych prac. Czego można się spodziewać?

– Komitet pracuje bardzo intensywnie, a efekty tych prac będą bardzo poważne i znajdą się w rekomendacjach dla rządu i premiera. Propozycje będą wskazywały rozwiązania systemowe w zakresie bezpieczeństwa publicznego oraz obronności – mówi „Rz" poseł Zbigniew Hoffmann, sekretarz Komitetu.

W skład komitetu, poza Kaczyńskim, wchodzą ministrowie: obrony, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych, oraz koordynator służb specjalnych. Komitet zbiera się raz w tygodniu, „jego obrady są klauzulowane, czyli odbywają się w trybie tajnym, a nawet ściśle tajnym". – Nie mogę więc podać szczegółów – tłumaczy Hoffmann.

Kaczyński usprawni szczepienia

Według naszych nieoficjalnych informacji rekomendacje, które przedstawi „komitet Kaczyńskiego", będą dotyczyły całego zakresu lepszego zarządzania pandemią w kraju: w tym koordynacji i usprawnienia szczepień na Covid-19 oraz przygotowania na trudności gospodarcze, które są efektem pandemii.

– Świat się zmienił i nadal zmienia, inna jest więc sytuacja geopolityczna – musimy mieć to pod kontrolą – mówi Piotr Kaleta, poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych.

Zdaniem posła Marka Biernackiego, byłego koordynatora służb specjalnych przy premierze i byłego szefa MSWiA, największym błędem było to, że nie wykorzystano istniejącego systemu zarządzania kryzysowego.

– Przyjęto zły system zarządzania kryzysem związanym z pandemią. Nie uruchomiono istniejącego systemu zarządzania kryzysowego przewidzianego na różne trudne sytuacje, tylko stworzono kolejną strukturę przy Kancelarii Premiera z ministrem zdrowia i w oparciu o to podejmowano działania – ocenia poseł Biernacki. Tymczasem – jak zaznacza – mamy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które należało zaangażować, włączyć strażaków ochotników np. do sprawdzania osób w kwarantannie, odciążając policję, starostwa, i marszałków.

– Mamy dobry system w oparciu o straż pożarną, który wykształcił się w trakcie kryzysu i działał skutecznie, a tworzymy nową koncepcję w oparciu o obronę cywilną, która w przeszłości się nie sprawdziła. Ofiarność ludzi jest fajna, ale po co zmieniać system, który działał – wskazuje Biernacki, dodając, że „zarządzanie kryzysem podważyło zaufanie do państwa, i dziś wielu ludzi nie wierzy w potrzebę lockdownu czy w szczepionki".

Eksperci bardzo sceptyczni

Zdaniem posła Biernackiego Komitet powinien wyciągnąć także wnioski z fatalnych rządowych zakupów.

– Brak zabezpieczenia zakupów sprzętu potrzebnego do walki z pandemią, poczynając od maseczek od narciarza, po zakup respiratorów, to kompromitacja. Nie wiadomo, gdzie były służby, i – co gorsza – nikt nikogo z fatalnych zakupów dotąd nie rozliczył – wskazuje Biernacki. – A przestrzegaliśmy na komisji służb specjalnych, że pojawią się ludzie, którzy będą chcieli zarobić na nieszczęściu innych, i tak się stało – zaznacza.

Refleksji wymaga też wykorzystanie testów. – Każdy walczy z Covidem głównie poprzez testy. Anglicy teraz zareagowali gwałtownie, bo w wyniku testowania pojawiła się nowa odmiana wirusa, wokół Londynu, i ten obszar objęto ograniczeniami. A u nas lockdown rozciąga się na cały kraj – mówi Marek Biernacki.

Krzysztof Liedel, ekspert ds. bezpieczeństwa, jest sceptyczny wobec efektów prac „komitetu Kaczyńskiego". Jego zdaniem w rządzie, ale i między służbami, które zajmują się szeroko pojętym bezpieczeństwem państwa, brakuje koordynacji działania na wielu płaszczyznach, globalnie.

– Ale nie można tego zrobić, powołując nowy, polityczny twór złożony z ministrów, a nie merytorycznych ekspertów. Nikt na świecie nie tworzy kolejnych ciał po to, by coś naprawdę koordynować, wymieniać się informacjami – wytyka Liedel.