Dodał, że może mu pomóc olej z marihuany. Przy tej okazji znów wróciła dyskusja o dostępności medycznej marihuany.
Były rzecznik SLD po raz pierwszy ujawnił publicznie na portalu społecznościowym, że walczy z ciężką chorobą. Glejak wielkopostaciowy to nowotwór złośliwy mózgu, wyjątkowo bolesny i bardzo trudny do wyleczenia.
Tomasz Kalita napisał też, że w wyleczeniu może pomóc mu olej z marihuany. - To straszne, że aby zrobić w mojej sytuacji wszystko, co możliwe, musiałbym łamać prawo. Oby mój post dał rządzącym do myślenia – dodał.
Chorego polityka mocno wspierają internauci. Życzą mu dużo zdrowia i radzą skąd może wziąć olej konopny.
- Rządzącym nie da do myślenia, ale jeśli będzie trzeba przywiozę Ci go z Czech. Daj tylko sygnał – skomentował jeden z internautów pod postem Kality.
Inna osoba radziła, by leczył się tym, co mu pomaga i nie zwracał uwagi na prawo.
Kolejna z osób dodaje, by polityk myślał o sobie, bo rządzący to prócz końca własnego nosa nic innego nie widzą.
- Prawo zmienią, jeśli im będzie niedozwolona substancja potrzebna. Bądź silny i jak zawsze zaklinaj rzeczywistość swoją pogoda ducha – zauważa internauta.
Wsparcia Tomaszowi Kalicie udzielają też politycy i jego partia. – Przyłączamy się do apelu Tomka – napisało SLD na swoim profilu na Twitterze.
Janusz Palikot zdradził, że Maciek Kowalski, były rzecznik Wolnych Konopi produkuje legalnie w Polsce lek z Konopi, który można kupić od niego.
Na początku lutego poseł Kukiz'15 Piotr Liroy-Marzec na wspólnej konferencji prasowej z Jędrzejem Sadowskim z Koalicji Medycznej Marihuany poinformował, że projekt ustawy dopuszczającej medyczną marihuanę został złożony w imieniu całego klubu.
– To projekt, na który ludzie czekali od bardzo wielu lat. Ludzie chorzy, umierający, cierpiący na poważne choroby. Tak samo ludzie na wózkach inwalidzkich – mówił poseł w Sejmie.
W marcu Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o pełnej refundacji importu docelowego leków zawierających leczniczą marihuanę.
Teraz minister zdrowia wydaje zgody na refundację produktów zawierających kannabinoidy, sprowadzanych z zagranicy w ramach importu docelowego.
Robi to w przypadku, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych.
- Marihuana medyczna nie tylko legalna, ale i refundowana! Cieszę się! Od lat o to zabiegałem – komentował Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.