"Interes publiczny i szacunek dla instytucji wymaga wycofania się z tej decyzji (wszczęcia śledztwa - red.)" - przekonywał na Twitterze Ujazdowski.

Czarnecki pytany w TVN24 o te słowa stwierdził, iż w kwestii działań prokuratury politycy powinni kierować się maksymą "milczenie jest złotem, a mowa srebrem". - Pan poseł Ujazdowski napisał to, co napisał - dodał zaznaczając, że lepiej byłoby, gdyby polityk wstrzymał się z komentarzami na temat działań "bezstronnej i obiektywnej prokuratury".

Mówiąc o samym śledztwie Czarnecki podkreślił, że prezes TK prof. Andrzej Rzepliński "uniemożliwia normalną pracę trzem sędziom Trybunału". - To jest rzecz, która w innych krajach się nie zdarza - dodał.

Prokuratura w Katowicach prowadzi postępowanie w związku z niedopuszczeniem przez prof. Rzeplińskiego trzech sędziów TK wybranych przez obecny Sejm do orzekania w Trybunale.

Jest to efektem tego, iż TK wyrokiem z 9 grudnia 2015 roku uznał wybór tych sędziów za niezgodny z prawem, a ich miejsce - zgodnie z wyrokiem - powinno zająć trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. Od tych sędziów przysięgi nie przyjął jednak prezydent Andrzej Duda, a Sejm obecnej kadencji przyjął uchwałę anulującą ich wybór.

Po zmianach wprowadzonych przez obecny Sejm prokuratura jest podległa bezpośrednio ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, który pełni funkcję prokuratora generalnego.