"Te lewackie, prawnicze najazdy, są przejawami pogardy dla demokratycznych wyborów Polaków i dla nas Polaków" - napisała na swoim profilu na Facebooku Pawłowicz.

Działania Komisji Weneckiej posłanka PiS określiła mianem "spiskowania", w którym - jak napisała - bierze też udział opozycja, "prawniczy buntownicy z TK", sędziowie powszechni i rzecznik praw obywatelskich.

Spisek - jak pisze posłanka PiS - wymierzony jest w "legalne władze Polski".

"Te natrętne,aroganckie,lekceważące wyniki wyborów w Polsce wizyty lewackich profesorów, mające delegitymizować i podważać wiarygodność i działania polskich władz w Polsce i zagranicą, hucpy i antyrządowe oświadczenia polityczne wygłaszane u nas niemal pod oknami naszych polskich władz - są jaskrawym wtrącaniem się w nasze polskie, wewnętrzne sprawy" - przekonuje Pawłowicz.

Jej zdaniem wizyty Komisji prowadzą też do "łamania polskiego prawa i podważania zasad demokratycznego ustroju Polski". Działania te - przekonuje posłanka PiS - są "antypolskie".

Przedstawiciele Komisji Weneckiej rozmawiali 12 września w Warszawie o nowej ustawie Trybunale Konstytucyjnym z reprezentantami parlamentu, Sądu Najwyższego, Ministerstwa Sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich. PiS bagatelizuje znaczenie tej wizyty - szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki nazwał ją "krajoznawczą".

Komisja Wenecka już po raz drugi w tym roku wizytuję Polskę w związku z nierozwiązanym wciąż sporem o Trybunał Konstytucyjny.