Zdaniem posła PiS, opublikowana dziś opinia Komisji Weneckiej jest w rzeczywistości ujętymi w 130 punktach tezami profesora Andrzeja Rzeplińskiego. Można je, zdaniem Jackowskiego, posklejać z wypowiedzi prezesa TK dla mediów.
- Komisja przepisała wywiady prezesa TK i nadała im rangę swojego raportu - stwierdził gość "Popołudniowej rozmowy" w RMF FM.
Jan Maria Jackowski uważa, że członkowie Komisji Weneckiej w "gorliwym zapale godnym lepszej sprawy" chcieli recenzować akty prawne, nad którymi pracuje polski Sejm, sama komisja okazała się stronnicza, a opracowany przez nią dokument ma charakter polityczny.
Na stwierdzenie prowadzącego, że to minister spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski poprosił Komisję Wenecką o opinię na temat stanu praworządności w Polsce, Jackowski odpowiedział, że najwyraźniej zaufanie w profesjonalizm i prestiż Komisji "było takie na wyrost".
Według Jana Marii Jackowskiego, odkąd polska polityka zagraniczna usiłuje "upodmiotowić państwo polskie na arenie międzynarodowej i wyjść z takiej wasalnej mentalności, którą mieliśmy w poprzednich rządach, w okresie ostatnich 8 lat przed naszymi rządami", europejski establishment próbuje postawić Polskę do kąta.
- Chce wykazać, jak straszne rzeczy dzieją się w Polsce, łamane są prawa człowieka, nikt nie może demonstrować, wstrzymane są słowa wolności. No w ogóle Armageddon. Stan wojenny przy tym to było nic - mówił Jackowski.
Więcej - RMF FM.