Millera nie dziwi, że na czele rankingu zaufania CBOS znajdują się z kolei prezydent Andrzej Duda i Beata Szydło. - Unikają uczestniczenia w konfliktach, które przynoszą punkty ujemne - stwierdził.
Mimo to, zdaniem byłego premiera, Jarosław Kaczyński powinien - jako lider PiS - stanąć na czele rządu. Czy nie zaszkodziłoby to gabinetowi, skoro tak duży odsetek Polaków nie ufa Kaczyńskiemu?
- Przecież premier Kaczyński przejąłby również te wszystkie dobrze oceniane przez opinię publiczną decyzje rządu. Mam na myśli kwestie społeczne i socjalne - wyjaśnił Miller.
Były lider SLD był też pytany o słowa Grzegorza Schetyny, który nazwał Antoniego Macierewicza "nadpremierem" w obecnym rządzie.
- Na to wygląda. Myślę, że to się bierze stąd, że Antoni Macierewicz jest kapłanem religii smoleńskiej - stwierdził były premier.
Dodał, że dla prezesa PiS Macierewicz jest "najbardziej zaufanym człowiekiem", jeśli chodzi o katastrofę smoleńską.