Schetyna stwierdził, że jest osobą "odpowiedzialną za gabinet", ale nie jego premierem. Ewentualną próbę utworzenia rządu w oparciu o gabinet cieni PO Schetyna określił mianem "ukoronowania pewnej pracy".

- Na razie musimy przedstawić recenzję wszystkich gabinetów, czyli podsumować rok. Potem przedstawiać już programy, analizować na bieżąco funkcjonowanie rady ministrów i poszczególnych ministrów - zaznaczył. Przyznał, że propozycja utworzenia rządu może być zgłoszona przez PO jeszcze w tej kadencji parlamentu.

Schetyna podkreślał jednak, że nie jest "premierem technicznym" nawiązując do próby stworzenia przez PiS rządu premiera Piotra Glińskiego w poprzedniej kadencji Sejmu.

Jednocześnie lider PO nie wykluczył, że gabinet cieni może zostać poszerzony przez polityków PO i Nowoczesnej. - To jest naturalne, rozszerzenie takiej formuły jest oczywiście naturalne - podkreślił.

Schetyna pytany o poprzedni gabinet cieni, stworzony po wyborach z 2005 roku przez Jana Rokitę (niemal żadne z polityków wchodzących w jego skład nie wszedł potem do rządu - red.) podkreślił, że "po roku od jego utworzenia Platforma wygrała wybory".

Teraz jednak - zastrzegł Schetyna - ewentualny rząd tworzony przez PO będzie składał się w większości z polityków wchodzących w skład gabinetu cieni.