Właśnie taki tytuł nosi raport amerykańskiego think tanku Atlantic Council, opracowany przez czworo analityków z czterech krajów (z przedmową Radosława Sikorskiego). Są w nim wymienieni politycy, biznesmeni, ludzie i organizacje, zwani prorosyjskimi graczami. Uczestniczą mniej lub bardziej świadomie w tworzeniu moskiewskiej sieci wpływu.
Raport skupia się na trzech najważniejszych krajach Unii Europejskiej – Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Ale jest w nim też mapa całej wspólnoty, na której wymienione są prorosyjskie partie – od Grecji i Włoch po Szwecję, niektóre rządzące (jak grecka Syriza), niektóre szykujące się do zwycięstwa wyborczego (jak holenderska Partia Wolności).