Szef biura prezydenta Tunezji skarżył się na ból głowy i tymczasową utratę wzroku po tym, jak otworzył podejrzaną kopertę. O incydencie, do którego doszło w poniedziałek, kancelaria prezydenta poinformowała w czwartek.

Kierownik biura został przewieziony do wojskowego szpitala.

Kancelaria oświadczyła, że inny pracownik - po tym jak koperta została otworzona - skarżył się na ból głowy.

Doniesienia, że do prezydenta Kaisa Saieda wysłano list, który mógł zawierać truciznę, pojawiły się w mediach społecznościowych w środę.

Kancelaria zapewniła w czwartek, że prezydent cieszy się dobrym zdrowiem. W komunikacie dodano, że wcześniej nie komentowano doniesień o podejrzanej przesyłce, by nie wywoływać paniki.

Powołując się na źródło w kancelarii agencja Reutera przekazała, że list dotarł do biura Saieda i że trwa dochodzenie w tej sprawie.