Poseł ludowców mówił, że można sobie niemal wszystko wyobrazić, jak może się potoczyć dzisiaj sytuacja w Sejmie. - Można uwolnić wodze fantazji – powiedział Paszyk.
Poseł PSL usłyszawszy, że PO ma trzy scenariusze na rozwój dzisiejszych wydarzeń, powiedział, że poseł Kropiwnicki powinien je ujawnić. - Jesteśmy ciekawi, ale też zaniepokojeni – mówił.
- Na szali tego konfliktu jest kwestia ładu społecznego. Sytuacja zbiera złe żniwo wśród Polaków – oceniał Paszyk.
Zdaniem posła PSL spór obu stron trwa od dekady, ale ostatnio się bardzo zaostrzył. - Od dekady trwa spór, ale od 16 grudnia to jest coś więcej – mówił Paszyk.
W jego opinii można było wszystko szybko rozwiązać jeszcze 16 grudnia, gdy interweniował m.in. przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, ale wtedy wkroczył prezes PiS. - Póki nie doszło do swoistego ubezwłasnowolnienia marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego przez Jarosława Kaczyńskiego – mówił ludowiec.
A co jeśli marszałek Sejmu przyjdzie i wznowi 33. posiedzenie Sejmu i przywróci posła PO Michała Szczerbę? - Dzisiaj nie jestem w stanie wyobrazić takiego scenariusza – mówił poseł PSL. - Wyobrażam sobie taką sytuację żeby przesunąć dzisiejsze posiedzenie o tydzień, żebyśmy nie oglądali gorszących scen, na które się zapowiada – dodał.
Poseł PSL uważa, że część parlamentarzystów PiS z dalszych ław poselskich nie jest zadowolona z obecnej sytuacji, ale decyduje kierownictwo obozu władzy. - Ścisłe kierownictwo PiS jest zafascynowane polityką „bez pardonu”, to jakaś fascynacja radykalizmem w polityce – oceniał poseł Paszyk.
- Nie wiem czy złożymy wniosek o przerwę, rozmawialiśmy o tym na klubie, ale może być problem ze zgłaszaniem wniosków. Mógłby zrobić to marszałek Sejmu – mówił ludowiec.