Zarząd Porozumienia Jarosława Gowina zdecydował, że nie poprze projektu ustawy o podatku od mediów, przedstawionego przez Prawo i Sprawiedliwość.
Bortniczuk uważa, że decyzja została podjęta przedwcześnie, bo projekt ustawy jest na etapie konsultacji, i stwierdził, że "już wie", że w obecnej postaci procedowany nie będzie. Sam zamierza zaproponować zmiany do projektu.
Usunięty z Porozumienia Bortniczuk uważa, że decyzje podejmowane obecnie przez Porozumienie, podejmowane są przez jego niestatutowe organy, niezgodnie z przepisami partii "rozdmuchane" przez Jarosława Gowina.
Fakt, że Porozumienie ogłosiło brak poparcia dla ustawy o podatku od mediów, nazywanego "haraczem", Bortniczuk nazwał próba "podlizania się" dziennikarzom.
Zdaniem Kamila Bortniczuka w Porozumieniu trwa obecnie odsiew polityków od "fanatyków", on sam uważa, że nadal jest posłem Porozumienia i Zjednoczonej Prawicy.
Pytany o sytuację w Porozumieniu mówi: - Nie jesteśmy fanatykami, jak druga strona.
Bortniczuk zapowiedział, że wraz z Adamem Bielanem skieruje do sądu sprawę o "ustalenie sposobu reprezentacji partii", a do chwili wyjaśnienia tej kwestii w Radzie Koalicji Zjednoczonej Prawicy powinni uczestniczyć i Jarosław Gowin, i Adam Bielan.
W Porozumieniu trwa ostry konflikt związany z przywództwem w partii.
Według części członków partii kadencja Jarosława Gowina jako przewodniczącego upłynęła już w 2018 roku, a podczas konwencji "zapomniano" o wyborach szefa partii.
Na tej podstawie Adam Bielan ogłosił, że to on, jako przewodniczący konwencji krajowej, przejmuje władze w partii, a jego głównym zadaniem jest doprowadzenie do jak najszybszych wyborów. Wszystkie osoby, które dziś zostały zawieszone, podważyły przywództwo Gowina.
Sąd koleżeński partii zdecydował o usunięciu z jej szeregów Bielana i Kamila Bortniczuka. Tę decyzje obydwaj kwestionują. W piątek prezydium Porozumienia zdecydowało o zawieszeniu kolejnych polityków, wśród nich Zbigniewa Gryglasa i Jacka Żalka.
Sam Gowin zaś ogłosił, że do chwili, aż koalicjant w osobie Prawa i Sprawiedliwości straci wątpliwości co do jego przywództwa w Porozumieniu, zawiesza swój udział w Radzie Koalicji Zjednoczonej Prawicy.