Czy w polskiej polityce dzieje się coś nowego? Jeśli tak, a ja ma przekonanie, że coś się dzieje, to jak nazwać ten moment?
Nie wiem, czy trzeba go w ogóle nazywać. W czasach koronawirusa zmieniają się stosunki między ludźmi, między grupami, w zakładach pracy. Ludzie pracują w innych miejscach, żyją w inny sposób. To wpływa także na sferę związaną z polityką. Jest tęsknota za wolnością, jest chęć do układania sobie życia na nowo, ludzie się zastanawiają, co będzie po pandemii, po kryzysie, gdy już będziemy wychodzić z domu bez masek. To napędziło różne przemyślenia również w polityce.