Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, dziewięcioma puszczami i jeszcze większą wyobraźnią rozciągało się najpotężniejsze państwo w dziejach świata. Państwo to, jak głoszą przekazy, kronikarze nazwali Imperium Lechickim, znanym również jako Lechistan. Jego mieszkańcy, dzielni Lechici, nie mieli sobie równych. Gdy Aleksander Macedoński ruszał na podbój świata, oni pokazywali mu, jak wygrywa się bitwy. Nawet rzymskie legiony miały podobno odetchnąć z ulgą, gdy nie przyszło im stawać z nimi do walki. A kiedy Lechici zdobywali zachodnią Europę, nieśli miejscowym najwyższe dobrodziejstwa cywilizacji: język, pismo i obyczaje. To dlatego, jak przekonują wyznawcy tej opowieści, Orlean był kiedyś Orlinem, Metz to dawny Miecz, a Brest to przecież oczywisty Brześć. Niektóre nazwy przetrwały do dziś, jak Alpy Lechtalskie czy rzeka Lech.