Reklama

Sam Jezus miał być Lechitą. Bzdury o turbosłowianach i Wielkiej Lechii są jak hydra

Samo zadawanie pytań nie jest niczym złym. Warunkiem rzetelnej dyskusji jest jednak poszanowanie zasad logiki, krytyki źródeł oraz podstawowych reguł warsztatu historycznego.
Mapa rzekomego zasięgu „Imperium Lechitów”

Mapa rzekomego zasięgu „Imperium Lechitów”

Foto: Wikimedia/Attribution-ShareAlike 3.0 Unported/Путь из варяг в греки

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, dziewięcioma puszczami i jeszcze większą wyobraźnią rozciągało się najpotężniejsze państwo w dziejach świata. Państwo to, jak głoszą przekazy, kronikarze nazwali Imperium Lechickim, znanym również jako Lechistan. Jego mieszkańcy, dzielni Lechici, nie mieli sobie równych. Gdy Aleksander Macedoński ruszał na podbój świata, oni pokazywali mu, jak wygrywa się bitwy. Nawet rzymskie legiony miały podobno odetchnąć z ulgą, gdy nie przyszło im stawać z nimi do walki. A kiedy Lechici zdobywali zachodnią Europę, nieśli miejscowym najwyższe dobrodziejstwa cywilizacji: język, pismo i obyczaje. To dlatego, jak przekonują wyznawcy tej opowieści, Orlean był kiedyś Orlinem, Metz to dawny Miecz, a Brest to przecież oczywisty Brześć. Niektóre nazwy przetrwały do dziś, jak Alpy Lechtalskie czy rzeka Lech.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama