Zastanawiam się, kto z polskich polityków zauważył słowa izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira i jakie wyciągnął z tego wnioski. W podcaście byłego zakładnika Hamasu Roma Brasławskiego członek rządu Beniamina Netanjahu mówi: „Uważam, że w Strefie Gazy należy prowadzić celowane zabójstwa, eliminując każdej nocy od 30 do 40 osób. Nie tylko tych, którzy stanowią bezpośrednie zagrożenie. Są tam ludzie, którzy nie zasługują na życie. Nie powinni żyć. To nawet nie są ludzie”. I dodaje, że „cała Strefa Gazy należy do nas”, a Palestyńczyków należy z niej wysiedlić.