Reklama

Stuhr dosadnie o opolskim festiwalu

Kolejne gwiazdy rezygnują z występu w Opolu, a całe zamieszanie skomentował też aktor Maciej Stuhr.
Maciej Stuhr

Maciej Stuhr

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

Zabiera on czasami głos w sprawie sytuacji politycznej w Polsce. Wcześniej wyśmiewał to, jak PiS traktuje sprawę katastrofy w Smoleńsku, czy też żartował z władzy podczas gali rozdania Europejskich Nagród Filmowych.

Teraz skomentował zamieszanie z 54. Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki. - Nigdy w życiu tak nie żałowałem, że nie zostałem zaproszony do Opola! Mógłbym teraz tak pięknie zrezygnować! – napisał na swoim profilu na Facebooku.

Jego krótki, ale dosadny wpis na ma już 73 tysięcy polubień i ponad tysiąc różnych komentarzy. - Maciej, z kulturą, wybitnie, jak Tata. W punkt. Brawo. Dziękuję, że Polska to kraj ludzi na poziomie – napisał jeden z internautów.

Kolejny radzi, by aktor napisał list otwarty z protestem przeciwko dyskryminacji przez aroganckie władze TVP, które nie zapraszając go na festiwal w Opolu odebrały możliwość rezygnacji.

Jeszcze inny uważa, że trzeba zostawić Jacka Kurskiego z tym jego kabaretem, a prawdziwi artyści powinni się zjednoczyć i nie wystąpić tam wcale. Nie tylko Opole istnieje.

Reklama
Reklama

Są też inne głosy.- Hm. Nie rozumiem. To wcale nie jest śmieszne. Dla mnie, jako Opolanki to jest wręcz tragiczne, że muzyka, festiwal, zabawa jest traktowana w taki sposób – napisała jedna z użytkowniczek Facebooka.

I dodała, że „powinniśmy raczej negować zachowanie zarówno ze strony politycznej, TVP jak i artystów. Na tym wszystkim jak zwykle ucierpią ludzie" – podkreśliła.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Konwencja PiS w Krakowie. Jarosław Kaczyński ogłosił: kandydatem na premiera jest Przemysław Czarnek
Polityka
Sondaż: Zapytaliśmy Polaków o „harcerzy” i „maślarzy”. Komu przyznali rację?
Polityka
Była prezydent Warszawy zachęca do pracy w Brukseli. „Taka okazja zdarza się raz na 7 lat”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama