Kaczyński w rozmowie z PAP przekonywał, że każdy kto rozbija prawicę ten szkodzi Polsce i polskiej rodzinie.

Prezes PiS mówił przy tym, że rozbijaniem prawicy jest m.in.odmowa głosowania, bo - jak mówił - partie tworzące Zjednoczoną Prawicę umówiły się na wspólne głosowania w Sejmie.

W czwartek opozycja, dzięki głosom Solidarnej Polski, zmusiła wicepremiera Piotra Glińskiego do przedstawienia informacji ws. procedury przyznawania rekompensat w ramach Funduszu Wsparcia Kultury.

Zandberg, na pytanie jak się czuje głosując wspólnie z Solidarną Polską odparł, że "to pytanie do Zbigniewa Ziobry o to, jak on się czuje w tej nowej sytuacji, kiedy głosuje przeciwko rozwiązaniom rządowym". Jednocześnie Zandberg ocenił, że "to się pewnie będzie zdarzało".

Mówiąc o wywiadzie, jakiego Kaczyński udzielił PAP-owi, Zandberg stwierdził, że "jeżeli ktoś musi udzielać takich wywiadów publicznie, to raczej nie pokazuje w ten sposób swojej siły". Jak dodał dziś większość rządowa "zależy w dużym stopniu z jednej strony od Zbigniewa Ziobry, a z drugiej od Jarosława Gowina".

Jednocześnie - według Zandberga - spory w Zjednoczonej Prawicy raczej nie doprowadzą do jej rozpadu ponieważ "te środowiska polityczne skupia bardzo prosta wiedza o tym, że w chwili, kiedy się ostatecznie pokłócą to po prostu utracą władzę".